Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jastrzębia góra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jastrzębia góra. Pokaż wszystkie posty

17 sie 2014

Karwia - czy warto się tam wybrać? Relacja z wyjazdu.

Pomysł na ten post zrodził się w mojej głowie już kilka dni temu. Doszłam do wniosku, że być może znajdzie się wśród grona moich czytelników ktoś, kto nadal szuka swojego miejsca na urlop, albo ma zamiar wybrać się do Karwi, a z racji tego, że nie jest to najbardziej znana nadmorska miejscowość, fajnie byłoby trochę ją Wam przybliżyć. Jeżeli interesuje Was taka tematyka, albo zwyczajnie jesteście ciekawe gdzie i jak spędziłam ostatni tydzień, to zapraszam do dalszej lektury!


Karwia to niewielka nadmorska miejscowość położona dosłownie o krok od Jastrzębiej Góry. To niesamowite, że odległość zaledwie 5 km tak bardzo zmienia nadmorski krajobraz. Po malowniczym, wysokim i stale rzeźbionym przez morskie fal klifie, w Karwi nie ma nawet śladu...

Byłam Tam w tym roku nie po raz pierwszy, Karwia to obok Dźwirzyna mój główny przystanek w spacerze po dziecięcych, wakacyjnych wspomnieniach. Choć od czasu gdy miałam sześć lat wiele się w tam zmieniło, Karwia nadal pachnie słońcem, słoną wodą, lasem, plażą i goframi z bitą śmietaną.


Największą zaletą Karwi jest zdecydowanie szeroka, otoczona wydmami i sosnowym lasem piaszczysta plaża, według mnie jedna z najpiękniejszych na polskim wybrzeżu.


Popołudniu i wieczorami były tu niemal pustki, więc jeśli odstraszają Was dzikie tłumy i hałas na plaży, zdecydowanie polecamy. :)

To idealne miejsce na letni urlop dla tych z Was, które szukają przede wszystkim ciszy, spokoju i kameralnej atmosfery, chcą zregenerować siły, odprężyć umysł i spędzić kilka dni z dala od pędzącego w zawrotnym tempie życia.

Próżno tu niestety szukać wieczornych rozrywek, życie towarzyskie na obrzeżach zamiera przed godziną dwudziestą drugą, co szczególnie w chłodne, deszczowe dni skutkuje wszechobecną nudą.


Z racji tego, że obudziłam się z tym postem trochę zbyt późno, nie mam zdjęć samego centrum miasta, a jedynie okolicy, w której mieszkaliśmy...

Zakwaterowaliśmy się w pensjonacie Limartel- to nowy budynek, położony w spokojnej  "dzielnicy", na obrzeżach Karwi, dosłownie pięć minut od plaży. Pokoje są bardzo czyste, przytulne i nowo wyposażone, a ceny jak na środek sezonu i takie warunki- całkiem przystępne, myślę że śmiało mogę Wam ten obiekt polecić.


Teraz trochę o tym, co tygryski lubią najbardziej, czyli o jedzeniu. :) Uderzaliśmy głównie w ulicę Wojska Polskiego, bo tam mieliśmy najbliżej. Bywaliśmy w Morskim Oku, Krewetce, Zielonym Kaktusie i Złotej Rybce, gdzie mają naprawdę przepyszną pizzę i piwo imbirowe. W środku panuje bardzo fajny klimat, super miejsce na mini randkę, czy piwko ze znajomymi. :) Wszystkie miejsca są popularne i co za tym idzie bardzo oblegane, także zdecydowanie trzeba uzbroić się w cierpliwość czekając na stolik. Ceny przystępne, a menu na tyle szerokie, że każdy z Was na pewno znajdzie coś dla siebie. Nawet taki antyfan ryb jak mój M. :P



Słynnych nadmorskich budek, w których można najeść się gofrów, lodów i zapiekanek też w Karwi pod dostatkiem. Jeśli jesteśmy już przy gofrach- mój numer jeden to połączenie bita śmietana + maliny + sos czekoladowy. Smak wyjazdu. :)


Ostatniego dnia, gdy przywitał nas deszcz i pełne zachmurzenie, wybraliśmy się do Jastrzębiej Góry i spędziliśmy tam cały dzień. Byłam w Jastrzębiej po raz pierwszy i muszę Wam powiedzieć, że bardzo mi się podobało. Piękne widoki, zdecydowanie więcej atrakcji, dużo turystów, miasteczko żyło mimo nie najlepszej pogody. Na pewno jeszcze tam wrócę!


Jako, że ze mnie taki fotograf jak z koziej tylnej instrument dęty, zdjęcia zupełnie nie oddają uroku tego miejsca. Musicie uwierzyć na słowo, że warto tam zajrzeć, chociażby przejazdem, bo nie wiem czy mimo wszystko chciałabym pokonywać codziennie trzysta schodów, żeby dostać się na plażę. Tak, możecie mówić mi leń, zdecydowanie wolę łagodne, piaszczyste zejścia w Karwi. ;)


Mimo, że Karwia nie była naszym wymarzonym miejscem docelowym i trafiliśmy tam raczej z braku miejsc w innych nadmorskich kurortach niż z wyboru, a pogoda była wyjątkowo kapryśna, wypad zdecydowanie Nam się udał. Jeśli szukacie spokojnej, urokliwej miejscowości na naładowanie akumulatorów i wakacyjną ucieczkę od codzienności, mogę Wam to miejsce polecić. Jeśli natomiast nie lubicie siedzieć w miejscu, leżenie na plaży Was nudzi i na urlopie szukacie przede wszystkim atrakcji, ciekawych wydarzeń i aktywnego wypoczynku, możecie się zawieść. Karwia zdecydowanie ma swój urok, ale nie jest to dobry wybór dla każdego. :)

Dajcie znać czy byłyście w Karwi i jak Wam się tam podobało. Jakie miejsce jest Waszym numerem jeden jeśli chodzi o polskie wybrzeże? Czekam na Wasze komentarze i pozdrawiam Was ciepło. :)

PS. Jako, że nie chciałam czynić tego wpisu bardzo prywatnym, więcej zdjęć z Naszego wypadu pojawi się w "miesiącu w zdjęciach". 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...