Moja pielęgnacja włosów ogranicza się do absolutnego minimum i bardzo często uzależniona jest od
aktualnego leczenia dermatologicznego. W mojej łazience próżno szukać olejków,
masek i nawilżających specyfików na zniszczone końcówki. Swoje „włosomaniactwo”
sprowadzam do używania leczniczego, aptecznego
szamponu i odżywki, o której i tak nierzadko
zdarza mi się zapomnieć. Cenię sobie
produkty lekkie, takie które nie obciążają moich i tak pozbawionych objętości
włosów, ale jednocześnie ułatwiają ich rozczesywanie. Nienawidzę szarpania ich
i mechanicznego wyrywania, kiedy gubi się je w zastraszającej ilości, każdy
włos zdaje się być na wagę złota.
Obietnice producenta: Specyfika włosów pozbawionych gęstości. Sekret ekspansji gęstości.
Pogrubienie struktury włosa: Filloxane wnika we włosy i rozprzestrzenia
się wewnątrz włókien. Długotrwałe działanie: z każdym użyciem odżywki
dodana struktura pozostaje we włóknie włosa. Efekt ekspansji gęstości
kumuluje się przy każdym kolejnym użyciu.
Nie jestem szalenie wymagająca jeśli chodzi o produkty tego
typu. Moje wymagania bardzo często ograniczają się do tego o czym wspominałam
Wam wyżej: nie obciążania i ułatwiania rozczesywania. Jeśli o to chodzi- odżywka
Elseve sprawuje się bez zarzutu.
Podoba mi się, bo ślicznie pachnie (trochę jak guma balonowa?), ma kremową konsystencję (określiłabym ją jako średnio gęstą) i ładnie wygładza włosy. Jest naprawdę wydajna, a opakowanie, które "stoi na głowie" ułatwia zużycie jej do samego końca, bez konieczności potrząsania.
Używam jej zawsze od połowy włosów, po aplikacji są miękkie, sypkie i dobrze się układają. Nie są przyklapnięte, ani obciążone, ale nie zauważyłam też żadnej ekspansji objętości", którą obiecuje nam producent.
Być może gdybym używała jej z aktywatorem gęstości włosa z tej samej serii, efekty byłyby lepsze. Według mnie to jeden z tych kosmetyków, który po prostu jest w porządku. Nie powala na kolana swoim działaniem, ale jednocześnie nie sposób się do czegoś przyczepić. Jeśli tak jak ja nie oczekujecie od odżywki żadnych szalonych rezultatów, a Wasze włosy łatwo się przetłuszczają, wypadają na potęgę, albo zwyczajnie brakuje im objętości i mają tendencję do szybkiego obciążania się, sięgnijcie po ten produkt. Myślę, że będziecie zadowolone. :)
Odżywka jest bardzo wydajna i szalenie łatwo dostępna. Dostaniecie ją właściwie w każdej drogerii, bardzo często bywa na promocji. Opakowania o pojemności 200 ml używam razem z mamą i siostrą już kawał czasu, a w środku została jeszcze spora ilość produktu.
Plusy:
+ wygodne opakowanie
+ dostępność, niska cena
+ przyjemny zapach i konstencja
+ odżywka wygładza włosy i ułatwia ich rozczesywanie
+ nie obciąża
+ wydajność
Minusy:
- nie zauważyłam efektu "ekspansji gęstości" ani pogrubienia włosów
Jeśli byłybyście zainteresowane, w skład serii Fibralogy oprócz wspomnianego wcześniej aktywatora, wchodzi jeszcze szampon i maska do włosów.
Miałyście styczność z tą serią? Jak radzicie sobie z problemem cienkich i łatwo obciążających się włosów? Macie jakieś sprawdzone kosmetyki, które pomagają Wam uporać się z tym problemem? Jestem bardzo ciekawa!


