5 sty 2016

O nowościach i zakupach w świąteczno-sylwestrowym klimacie.

Witam Was w Nowym Roku! Po magicznych sześciu dniach spędzonych w polskiej stolicy Tatr, powrót do codzienności jest wyjątkowo bolesny. Wrosłam w cudowny grunt beztroski i nicnierobienia i od kilkudziesięciu godzin próbuję zmusić się do działania, by wyrwać korzenie z leniwych przyzwyczajeń...
Zupełnie nie mogłam zabrać się do napisania tego posta... A bardzo chciałam to zrobić, zanim temat straci na aktualności. Miałam zamiar podzielić się z Wami swoją radością z świąteczno-sylwestrowych zakupów, które poczyniłam, a jeszcze większą z prezentów, które otrzymałam od swoich bliskich. Wiem, że bardzo lubicie takie posty, ja sama również chętnie je przeglądam, bo są dla mnie fajną inspiracją i okazją do tego, by podpatrzyć coś ciekawego dla siebie, siostry czy przyjaciółki. Mam nadzieję, że post przypadnie Wam do gustu! Zapraszam do oglądania. :)

Jako, że rok 2015 pod względem zakupowym zdecydowanie upłynął mi pod znakiem butów, nie mogło zabraknąć nowości z tej kategorii również w świąteczno-sylwestrowym okresie. :) Wszystkie cztery pary udało mi się kupić korzystając z promocji w bardzo okazyjnych cenach.

Czarne zamszowe szpilki  
Deezee 


Rok temu kupiłam bardzo podobne w formie lakierowanej i szczerze je uwielbiam, ale niestety nie pasują do wszystkiego, więc potrzebowałam drugiego egzemplarza. Są piękne, ale bardzo wysokie i strasznie niewygodne, więc niestety nie mogę Wam ich polecić.

Matowe sandałki ze złotą blaszką
Deezee



Zamówiłam je z myślą o sylwestrowej sukience, ale ostatecznie stwierdziłam, że zimowa aura i minus piętnaście na za oknem niekoniecznie sprzyjają ich premierze i nie zabrałam ich ze sobą. Przydadzą się na inne większe wyjścia. ;)

Kozaki za kolano
Deezee (model Weronica) 


Nie macie pojęcia jak długo na nie chorowałam i jak długo szukałam idealnej pary, co przy moim niskich wzroście było nie lada wyzwaniem. Okaz doskonały (56 cm długości) udało mi się dorwać na Deezee. Od tej pory najchętniej bym ich nie ściągała! Są boskie, w dodatku ocieplane i bardzo wygodne i śmiało mogę stwierdzić, że to jeden z lepszych zakupów ostatnich miesięcy. Koniecznie zajrzyjcie na stronę, bo zdjęcie które zrobiłam zupełnie nie oddaje ich uroku.

Błękitne traperki 
Deezee 

Kupione typowo z myślą o wyjeździe do Zakopanego. Długo polowałam na swój rozmiar, w końcu się udało. Rozmiarówka jest co prawda trochę zawyżona, ale w przypadku butów zimowych nie ma to aż takiego znaczenia, przynajmniej w moim przypadku. Polecam, bo są ciepłe, zgrabne i niesamowicie wygodne!

Skórzana sukienka z wycięciem na plecach
Reserved  



Co tu dużo mówić, miałam kaprys na nową kieckę i chodziłam od sklepu do sklepu tak długo, aż ją kupiłam. Nie, zupełnie jej nie potrzebowałam. Tak, to się nazywa zakupoholizm. 
Ale małych czarnych nigdy za wiele. ;) 


Kopertówka Parfois 
Naszyjnik Stradivarius 


Nie pytajcie co podoba mi się bardziej. :) Długo marzyłam o takiej kopertówce puzderku, a naszyjnik przyda mi się nie tylko na wyjścia, ale również na co dzień do dzianinowych sukienek i grubych, jasnych swetrów. Dziękuję Mikołajowi!



 Bransoletka Lilou


Wymarzone Lilou z kotwiczką od siostry. :) #liloumania


Perfumy Flowerbomb Victor&Rolf 


A mówił, że już nigdy nie dostanę od niego perfum, bo mam siedem flakonów (M :*).
Dostałam ósmy, najpiękniejszy, wymarzony, idealnie słodki i kobiecy. Nie mam pojęcia kiedy i gdzie zarejestrował, że tak bardzo chcę go mieć...

Szlafrok
Esotiq  


Już mianowałam go swoim niezastąpionym towarzyszem długich, zimowych wieczorów i chłodnych poranków. Mogłabym mieszkać w sklepach z bielizną, a nowe piżamy cieszą mnie prawie tak samo mocno jak nowe szpilki, więc chyba nie muszę już dodawać, jak bardzo zaświeciły mi się oczy na widok tego prezentu.
 
Zdobycze z Zakopanego


Czapka z futrzanym pomponem (jeden z moich ulubionych tegorocznych zimowych trendów) i wełniane rękawiczki (biało-szare rzecz jasna :P).

Na koniec pokażę Wam jeszcze moje zamówienie z SheIn. Czekam jeszcze na jedną paczkę, bo tym razem z jakiegoś powodu zamówienie dociera do mnie podzielone... Nie mniej jednak po raz kolejny jestem bardzo zadowolona i obie rzeczy mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Skusiłam się między innymi na dwie sukienki, które wybrałam z myślą o sylwestrze (złota, cekinowa) i wigilii (czerwona).
Często pytacie mnie o rozmiarówkę tych rzeczy... ja jestem niską i dość drobną osobą i muszę przyznać, że na mnie te rzeczy pasują idealnie. Zawsze kieruję się wymiarami podanymi na stronie i jak do tej pory sparzyłam się tylko jeden raz, z pozostałych zamówień byłam bardzo zadowolona.

Złota cekinowa sukienka
SheIn




Zapragnęłam w tym roku cekinowej sukienki, sama nie wiem dlaczego. :) Ta jest wprost idealna! Pięknie podkreśla sylwetkę, a wycięcie na plecach i ramionach nadaje jej trochę niebanalnego charakteru. :) Bardzo podoba mi się też ten odcień złota, nie jest żółty i nie wygląda tandetnie. Zdecydowanie mogę ją Wam polecić.


Czerwona sukienka w linii A 
SheIn
LINK DO STRONY


 

Jedyny jej minus jest taki, że przyszła strasznie pognieciona. ;) Na szczęście super się prasuje i ładnie utrzymuje swój kształt. Materiał jest dość sztywny, przez co bardzo fajnie układa się na sylwetce. Zauroczył mnie przede wszystkim ten kolor i materiał pleciony świecącą nitką. Całość wygląda bardzo świątecznie i wyjątkowo. :)
Sukienka była dla mnie odrobinę za szeroka pod pachami, ale nie rzucało się to jakoś bardzo w oczy i przeszkadzało raczej mnie samej, z powodzeniem mogłabym to tak zostawić. Bez szczególnych umiejętności udało się jednak poprawić ten drobny mankament w ciągu kilku minut przy użyciu nitki i igły. Teraz jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych sukienek w szafie. Zebrała masę komplementów, zresztą ja sama również czułam się w niej bardzo dobrze i kobieco.

Dajcie znać czy coś spodobało się Wam albo zainteresowało Was szczególnie. :)
Jeśli macie jakieś pytania, to piszcie, na pewno na wszystkie odpowiem.

Szykuję dla Was również noworoczny post, ale jeszcze nie do końca wiem jaką formę chcę by przyjął i jak bardzo chcę się w nim uzewnętrznić, więc pozostaje mi prosić Was o chwilę cierpliwości i życzyć miłego wieczoru! :)

MÓJ INSTAGRAM
https://www.instagram.com/soonnaaillee/

15 komentarzy:

  1. fajne rzeczy,
    och ciężko jest wrócić do rzeczywistości

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahg, ja to jestem zakochana w tych blue traperkach! :)
    Pozdrawiam i SZCZESLIWEGO NOWEGO ROKU :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ten perfumy, to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sukienki z SheIn))) A tak na marginesie, bardzo lubie rozgladac jak ladnie masz urzadzony pokoj))) Bardzo mi sie podoba kolorystyka)))

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko piękne że sama również nie mogłabym wybrać jednej rzeczy ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakupy jak najbardziej udane i widzę, że Mikołaj też się spisał :) to zupełnie tak jak u mnie :) na szczęście prezenty w tym roku wszystkie były trafione :) Mnie chyba najbardziej urzekła torebka i buty ze złotą blaszką :) ( to pewnie ze względu na moją chorą miłość do butów i torebek) Ja również nie przeszłam obojętnie obok wyprzedaży i świątecznych zakupów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spodobały mi się te rękawiczki :) Sama poluję na podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zarówno cekinowa jak i czerwona sukienka maja cos w sobie ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta sukienka na sylwestra jest przepiękna! Ja do kozaków nie jestem w stanie się przekonać, może dlatego że jestem niska :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Znalazłaś idealne buty, wielka szkoda, że okazały się niewygodne. Uwielbiam obcasy ale Bydgoszcz jest taka krzywa...

    OdpowiedzUsuń
  11. Te perfumy to moje małe marzenie! <3

    OdpowiedzUsuń
  12. JA uzależniona od butów mówię, że wszystkie są piękne, a czarne szpilki wymiatają:) Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...