20 gru 2014

Rozterki małe i duże.

Na początku chciałam najmocniej przeprosić Was za błąd, który uniemożliwił Wam zostawianie komentarzy pod ostatnim postem, teraz już wszystko powinno być w porządku! Bardzo się cieszę, że "artykuł" przypadł Wam do gustu i że pomimo moich obaw, spotkał się z Waszym pozytywnym odbiorem. Dziękuję wszystkim, którzy z uwagi na brak możliwości komentowania pokusili się o kontakt mailowy ze mną, obiecuję odpowiedzieć na wszystkie Wasze wiadomości do końca weekendu. :*

 
Od wczoraj jestem już w domu. Z niemałą przyjemnością opuściłam szpitalno-uczelniane mury i w końcu mogę zacząć cieszyć się Świętami. Nie wiecie jak mi tego potrzeba! Moje zmęczenie sięgnęło już zenitu, a dołek w który wpadłam sprawia, że chyba nie wytrzymałabym tam jeszcze jednego dnia dłużej...
Lubię swoje studia, cholernie mnie cieszą i z miesiąca na miesiąc czerpię z nich coraz więcej satysfakcji, ale ostatnio (z chemią leków na czele) naprawdę okropnie dają mi w kość... Listopad i grudzień to dla mnie czas dosłownie (!) wyjęty z życiorysu, a styczeń zapowiada się chyba jeszcze gorzej. W czasie gdy wszyscy myślą o prezentach, piją świąteczne kawy w lokalnych kawiarniach i przystrajają mieszkania na nadejście Świąt, ja zarywam entą noc w miesiącu i nie wynurzam nosa znad książek. I tak dzień w dzień...


Cały czas pytacie mnie, kiedy pojawi się obiecany post o farmacji. Powiem Wam szczerze, że pomijając już brak czasu na jego napisanie, zwyczajnie czekam na odpowiedni moment, w którym nie będę na tyle zmęczona, zła i zdołowana, żeby nie przedstawić Wam wszystkiego w czarnych barwach. Wbrew pozorom to naprawdę piękny kierunek. Być może w Święta, kiedy podładuję odrobinę rozładowane doszczętnie akumulatory, odeśpię, odpocznę i złapię w kieszenie trochę więcej pozytywnego nastawienia, uda mi się odpowiedzieć na najczęściej zadawane przez Was pytania. Bardzo bym chciała!


Jak już tak marudzę, to powiem Wam jeszcze, że mam już serdecznie dość tej całej deszczowej pseudozimy. Czekam na śnieg i mróz, który nastroi do picia grzanego wina i idealnie dopełni stąpający cichutko po domu zapach cynamonowej szarlotki. Po cichu liczę na to, że jeśli nie w Wigilię, to przynajmniej w Sylwestra zima raczy w końcu sypnąć dla nas śniegiem. Szykuje Nam się fajny wyjazd, do pełni szczęścia oprócz śniegu, potrzebuję jeszcze nowych czarnych szpilek. ;) Nie mogę się doczekać!

Sobotni poranek rozpoczynający się ciszą, a nie znienawidzonym przeze mnie dźwiękiem budzika i wizja wieczoru zupełnie odmiennego od tych ostatnich, spędzonych pośród sterty notatek, też napawa mnie optymizmem. Życie na ten właśnie moment ograniczyło swoją zawrotną prędkość. Jest ciepło, czule i bezpiecznie. Tak jak lubię najbardziej.

A co u Was? Jesteście tu jeszcze? Jakie macie plany na Święta?

Ja pomimo kilogramów książek i materiałów, które zwiozłam do domu i z którymi będę musiała się zmierzyć czy mi się to podoba czy nie, zamierzam wykorzystać ten czas w stu procentach i wręcz nacieszyć się nim na zapas. Potrzebuję małej odskoczni od codzienności, która obdziera mnie z niepoważnym przekonań i złośliwie ściąga ku ziemi. Wam też jej życzę! Cieszcie się ciepłą, rodzinną atmosferą, odpoczywajcie, śmiejcie się i jedzcie same pyszności! W święta diety nie istnieją. ;)


PS. Z racji tego, że od dobrego miesiąca prężnie działam na instagramie i jeżeli tylko macie na to ochotę, możecie podglądać tam moją codzienność, zastanawiam się co z serią "miesiąc w zdjęciach". Wiem, że cieszyła się ona dużym zainteresowaniem, zresztą i ja sama strasznie lubiłam pisać dla Was te posty, ale z drugiej strony mam wątpliwości, czy dalej ma ona sens... Stąd moje pytanie do Was, czy nadal macie ochotę by comiesięczna migawka zdjęciowa pojawiała się na blogu? Piszcie śmiało, bardzo chcę poznać Wasze zdanie na ten temat. W końcu ten blog jest dla Was. :)

http://instagram.com/sonnaillee

17 komentarzy:

  1. kochana glowa do gory ja jestem na 4 roku farmacji i wiem co to znaczy chemia lekow, dasz sobie rade ponad polowa za toba odpocznij i ciśnij dalej :)
    ja osobiscie bardzo lubilam serie miesiac w zdjeciach nie tylko za zdjecia ale tez za opisy ktore dawals wiec jak najbardziej jestem za tym zeby sie nadal pojawiala.
    pozdrawiam z wrocławia
    sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Niestety wiem jak to jest, gdy studia dają w kość - ciężko, ciągle coś doz robienia i przerwa świąteczna będzie w zasadzie wypełniona rzeczami, które są na po świętach do oddania/zaliczenia/pokazania. Oczy mi już powoli siadają, szyja boli, ale pracować trzeba...

    Życzę ci naładowania akumulatorków i chociaż paru dni bez nauki i myślenia o studiach :) Sobie zresztą też ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, tobie też dużo odpoczynku :*

      Usuń
  3. trzymam za Ciebie kciuki!

    Wesołych, magicznych świąt Kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się, dziękuję i wzajemnie! :)))

      Usuń
  4. Nie zazdroszcze, ja tak mam z praca, mnostwo obowiazkow, dlatego niedlugo bede sie rozgladala za czyms innym, bo kolezanka wkroce odejdzie na macierzynskie i zostane sama z dodatkowa pula i niestety za ta sama kase, dlatego czas zwijac zagle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia kochana, trzymam kciuki! :*

      Usuń
  5. Jestem na 4 roku stomatologii i wiem jak to jest na medycznych studiach... ja już odliczam dni, kiedy je skończę i zacznę 'normalne' życie, bo to studenckie odbiega daleko od powszechnej jego wizji :P Trzymam kciuki za Ciebie i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie już bliżej niż dalej, ja muszę się pomęczyć jeszcze 3 lata... :(
      Wesołych świąt :*

      Usuń
  6. Da się wyczuć, że jesteś nieco przemęczona. Wypoczynku i naładowania akumulatorów Ci w święta życzę. Od stycznia dzień będzie dłuższy, to i nastroje się poprawią. Co do migawki jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dni mogłyby być już dłuższe :)
      Dziękuję za komentarz :*

      Usuń
  7. Kochana!
    Czytam Twojego bloga od ponad roku. Jestem w Twoim wieku, również na 3. roku studiów. Również hardkorowych. Muszę Ci powiedzieć, że Twój blog i instagram to jedno z miejsc, które odwiedzam w internecie najczęściej - właśnie dlatego, że mogę się z Tobą utożsamiać. Doskonale rozumiem, to co myślisz - mam piękne, wspaniałe, satysfakcjonujące studia, po których będę miała ciekawą pracę, ale... Nie mam kiedy się tym cieszyć, notorycznie o tym zapominam, zawalona notatkami, robiąc projekty do 4:30 dzień w dzień. Chciałabym cieszyć się świętami od początku grudnia, piec pierniczki, wysyłać kartki - ale zupełnie nie miałam do tego głowy, musiałam zajmować się z goła innymi rzeczami i tylko między projektem a projektem klikać prezenty na Allegro. Do tego w moim przypadku dochodzi często niemała frustracja, bo na moich studiach (technicznych) bardzo często wyniki w nauce nie rosną wprost proporcjonalnie do czasu poświęconego na pracę. Bywa, że 3-tygodniowa nauka do kolosa kończy się wynikiem 40%, a bywa tak, że przysiądę dwa dni przed i dostaję 5. Taka nieprzewidywalność męczy.

    W sumie nie wiem, po co to wszystko piszę. Pewnie po to, żebyś wiedziała, że nie jesteś w tym wszystkim sama, że to nie jest tak, że WSZYSCY inni studenci mają łatwiej i lżej (też sobie tak często myślę ;)). Życzę Ci, żebyś codziennie pamiętała, że ta ciężka praca kiedyś się odpłaci. Że cały ten wysiłek do czegoś prowadzi. Odpocznij porządnie w Święta i nie myśl o tym, co będzie potem. Pozdrawiam Cię gorąco, wesołych świąt! :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dziękuję Ci bardzo za ten komentarz i miłe słowa, doskonale wiem o czym mówisz, sama kupiłam większość prezentów przez internet, bo nie miałam czasu na świąteczne, zakupowe szaleństwo...
      Gdyby wyniki w nauce rosły proporcjonalnie do czasu na nią poświęconego, to chyba już dawno byłabym tym magistrem, bo od początku października naprawdę nie wychodzę z książek. ;D
      Wszyscy mi mówią, że ciężka praca się kiedyś opłaci, ale chwilami ciężko jest w to wierzyć...

      Tobie też życzę Wesołych Świąt i dużo odpoczynku, mam nadzieję że się jeszcze kiedyś odezwiesz. :)
      Ściskam :*

      Usuń
  8. Mam nadzieje, że nowy rok będzie dla ciebie lepszy i znajdziesz chwilę na odpoczynek :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...