10 sie 2012

Pastelowa morela dla lakieromaniaczek i trochę prywaty dla ciekawskich.

Odrobinę Was ostatnio zaniedbuję, mam coraz większe zaległości w śledzeniu na bieżąco naszej blogosfery, a rytuał co dwudniowych postów na moim blogu powoli zaczyna odchodzić w zapomnienie. Wszystko to dlatego, że dużo się ostatnio u mnie dzieje... Tak dużo, że sama za tym wszystkim do końca nie nadążam. Biegam od lekarza do lekarza, szukam mieszkania, co minutę zmieniam plany (i humor :)) i cały czas walczę z tymi moimi nieszczęsnymi włosami. I choć momentami brakuje chwili żeby odetchnąć, zebrać myśli, to taka "gonitwa", życie na wysokich obrotach całkiem mi odpowiada. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie nie ma nic gorszego niż bezczynność... Może właśnie tego było mi trzeba?


W każdym razie wczesny poranek to właściwie jedyny moment w ciągu dnia kiedy mogę napisać dla Was co nieco. Niestety w robieniu zdjęć w miarę na bieżąco też mam zastój, także muszę poratować się jakimiś starociami. :(

Stąd dzisiaj coś dla maniaczek lakierów, szczególnie w pastelowych, wakacyjnych odcieniach.


Lakier Miss Sporty w morelowym kolorze #452 kupiłam prawie miesiąc temu w Rossmannie. Wspominałam Wam o tym w TYM poście. Od tamtej pory użyłam go dwa razy i myślę, że wyrobiłam sobie na jego temat już jakąś opinię.

Za lakierami Miss Sporty przepadam raczej średnio... Głównie dlatego, że strasznie szybko gęstnieją i mają tendencje smużenia. O dziwo odcień #452 całkiem przypadł mi do gustu.

Łatwo się aplikuje, do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstwach, choć jakby się ktoś uparł to i jedna grubsza wystarczy. Schnie szybko i bez żadnych wspomagaczy utrzymuje się na paznokciach ponad dwa dni. Jak na moje dotychczasowe doświadczenia z lakierami tej firmy, to naprawdę całkiem niezły wynik. W przypadku miętowego koloru odpryski pojawiały się już tego samego dnia...

Wracając do moreli, zobaczcie jak prezentuje się na paznokciach:

Zdjęcie było robione o ile dobrze pamiętam przy pierwszej aplikacji i wierzcie lub nie, ale od tego czasu paznokcie strasznie mi się wzmocniły i niesamowicie urosły! Nie pamiętam kiedy ostatnio były takie długie, zdrowe i kiedy mogłam nosić na nich frencha. Chyba te wszystkie suplementy diety i witaminy wzmocniły mi nie ten wytwór naskórka co trzeba było. :D

Na koniec miałam zamiar odpowiedzieć jeszcze na TAG, do którego zaprosiła mnie Lejdziakowa (swoją drogą mam chyba z dziesięć zaległych TAGów do zrealizowania, aż wstyd się przyznać :< ), ale boję się że zanudzę Was na śmierć taką długością posta, także wstrzymam się z tym już do następnego razu.

Pozdrawiam Was serdecznie i z góry przepraszam za moją ewentualną nieobecność tutaj w najbliższych dniach. Poprawię się jak tylko wszystko sobie w końcu trochę uporządkuję, obiecuję!

To co... do napisania. :) 

42 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor i pazurki :*

    Masz racje bezczynność jest najgorsza, ja też wolę jak coś się dzieje, i mam co robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny kolor. Powiem ci, że ja gdy tylko mam więcej do zrobienia tym jakoś szybciej mi idzie i mam więcej wolnego czasu. A jak mam jedną rzecz to siedzę nad nią i nie mogę zacząść.

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny pomarańczowy kolorek

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten kolorek- faktycznie jest bardzo ładny :) Też niecierpię bezczynności. Jeśli mam tylko chwilę wytchnienia szukam sobie nowych zajęć. Interesuje mnie masę rzeczy, mam mnóstwo pasji dlatego nigdy się nie nudzę i podobnie jak Ty uwielbiam życie na wysokich obrotach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny odcień :)
    w ogóle patrzyłam że ostatnio w moim Rossmanie pojawiły się fajne kolory Miss Sporty :) ale jakoś się ich boję właśnie jakosciowo... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi ostatnio lakiery Miss sporty przypadły do gustu, mają przepiękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny kolor :) Uporządkuj sobie wszystko na spokojnie, poczekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie mieć zajęcia i być zabieganą ;) zgadzam sie z Tobą nie ma nic gorszego niż bezczynność albo...moje lenistwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą.. nie ma nic gorszego niż bezczynność i świadomość, że znowu uciekł nam kolejny dzień na 'nic nie robieniu'.

    Lakiery z Miss Sporty średnio mi do gustu przypadają..właśnie ze względu na trwałość. Mam czerwony i dość szybko się ściera..

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też lubię pędzić, żyć na wysokich obrotach, ciągle coś robić. Chodzisz ostatnio w życiu prywatnym mam taki ''mały zastój''. Mogę to zwalić na pogodę oczywiście, przez co najchętniej spałabym pół dnia.
    Co do lakierów - Miss Sporty mają naprawdę fajne kolory, szczególnie lubię te letnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. żołty lakier miss sporty nie utrzymał mi się nawet jeden dzień:/ nawet jak jesteś zabiegana to jak widze tylko Twój wpis od razu tu wchodzę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny mam go właśnie na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie kolorek w moim typie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię lakiery Miss Sporty, kolor ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna morela :)))
    Jak Ci idzie ratowanie włosów? Robiłaś wyniki na tarczycę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam, mam lekką niedoczynność, biorę leki już chyba dwa tygodnie, ale poprawy zero. Chociaż endokrynolog powiedziała mi, że to nie od tarczycy mi włosy lecą... Więc jakoś specjalnie nie jestem tym brakiem poprawy zaskoczona. :(

      Usuń
  16. sliczny jest ten lakier :) ja mam jeden lakier bezbarwny z miss sporty juz dobre dwa lata i bron borze nic sie z nim nie dzieje :) planuje za to kupic nastepne kolorki :):)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba wolę bardziej intensywne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Twój nagłówek :* ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię lakiery z Miss Sporty, ale ten kolor akurat do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny kolor lakieru :) Dla mnie też nie ma nic gorszego niż bezczynność, ale mam nadzieję, że będziesz pisać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. dlaczego myślisz, że zanudzisz nas taką długością posta?
    nie lubisz czytać "długich" postów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest ciekawie napisany, to lubię, pewnie że lubię.
      Ale nie każdy lubi.
      Uznałam, że przydługawy wstęp, recenzja i jeszcze TAG z bodajże jedenastoma pytaniami to może być ciut za wiele jak na jeden raz. I tyle.

      Usuń
  22. Kolorek uroczy;) Powodzenia w szukaniu mieszkania:*

    OdpowiedzUsuń
  23. Też nie przepadam za bardzo za tą firmą, ale odcień naprawdę ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. coś poważnego, że biegasz po lekarzach? Ja przeprowadzkę miałam miesiąc temu, na szczęście doszłam już po tym do siebie =)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam pytanko bo też mi wypadają włosy, wypadają ci z cebulkami czy bez ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam żadnej bazy i wczoraj właśnie pomalowałam oczy, wcześniej nakładając żel ze świetlikiem i chabrem bławatkiem. Makijaż przetrwał w bardzo dobrym stanie do samego wieczora.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...