16 lis 2011

Ach, ten Synesis!

Marki Synesis, nie trzeba przedstawiać chyba nikomu. Szlachetne kosmetyki od jakiegoś czasu robią na blogach prawdziwą furrorę. Ja miałam przyjemność testować dwa produkty: próbkę perfum Białe Molo oraz eliksir pod oczy z różą damasceńską z 22 aktywnymi składnikami. Kosmetyki dotarły do mnie naprawdę przepięknie zapakowane, w środku znajdowała się również ulotka-rulonik ze szczegółowym opisem produktu.
Luksus w najlepszym wydaniu. :)

Zacznijmy może od perfum, w których całkowicie się zauroczyłam. Sam producent opisuje ten zapach jako zamknięte w butelce wakacyjne wspomnienia. Mnie również przypomina on gorący piasek pod stopami, ciepły letni wiatr i zachód słońca. To trochę taki zapach beztroski i radości z życia. Dominuje w nim kwiatowo-owocowa nuta, w której najbardziej wyczuwalny jest jaśmin i brzoskwinia, a także odrobina piżma. Niezwykle delikatny, świeży, a jednocześnie słodki, kobiecy i zmysłowy. Niesamowicie trwały, przepięknie rozwija się na skórze. Kto raz go użyje, musi się w nim zakochać. Idealny. Nie tylko latem.
Nie omieszkam kupić pełnowymiarowego flakonika. Zapach naprawdę czaruje!


Zdjęcie pochodzi ze strony
synesis.pl
Białe Molo
Nuty głowy: porzeczka z Francji, wiśnie, brzoskwinia.
Nuty serca: jaśmin z Egiptu, róża z Turcji, lilia, ozon.
Nuty głębi: drzewo sandałowe z Indii, piżmo.

Cena: 190 zł [100ml]
Do kupienia  sklepie intetnetowym Synesis: KLIK













Przetestowanie drugiego kosmetyku, zajęło mi trochę więcej czasu. Zacznijmy może od tego, czym w ogóle jest owy eliksir.  Jak pisze producent "został wzbogacony w cenny organiczny olejek różany, pozyskiwany z róży damasceńskiej. (..) gwarantuje nie tylko właściwości antyrodnikowe, lecz także widoczne napięcie i wygładzenie skóry wokół oczu. (...) działa antybakteryjnie, antygrzybicznie i antywirusowo." 
Skład dla zainteresowanych: olej z róży damasceńskiej (organiczny), olej rycynowy, olej ryżowy, olej winogronowy, omega ceramidy, olej z orzechów macadamie, olej z awokado, masło pistacjowe, masło aloesowe, chamuolgra oil, olej z rokitnika, balsam cedrowy, masło shea, pochodne hydroksyproliny, fitosfingozynę, ceramidy III B, tokoferol, tokotrienol, witaminę C, witaminę E, koenzym Q10, nasiona konopii siewnej.


Zdjęcie pochodzi ze
strony synesis.pl
Co ja sądzę na jego temat? Przede wszystkim ogromny plus za wydajność. Producent twierdzi, że buteleczka o pojemności 10 ml, powinna wystarczyć na 2/3 miesiące, a ja myślę, że nawet na dłużej! Używam go codziennie, od dobrych kilku tygodni, a zużycie jest praktycznie znikome. Nie można też nie zwrócić uwagi, na prześliczne opakowanie. Malutka, szklana buteleczka z zakrętką przypominającą perłę, prezentuje się na łazienkowej półce bardzo elegancko i ze smakiem.
Eliksir jest praktycznie bezzapachowy, ma gęstą, oleistą konsystencję i co za tym idzie, dość wolno się wchłania i długo pozostaje na powierzchni skóry. Nie wysusza, nie powoduje zaczerwienień i co dla mnie istotnie ważne- nie podrażnił moich wrażliwych oczu. Chwała mu za to.
Pora na właściwości. Jeżeli chodzi o nawilżanie, to producent świetnie wywiązał się ze swojej obietnicy. Kosmetyk rzeczywiście dobrze nawilża, ładnie pielęgnuje skórę pod oczami. A także... brwi. Świetnie im służy! Spodziewam się pytań, co z cieniami pod oczami. W tej kwestii niestety nic się nie zmieniło. Ale obawiam się, że na to nie wynaleziono jeszcze żadnego leku-cud i jedynym produktem, który może nam pomóc jest korektor. Nie jestem również w stanie stwierdzić jak radzi sobie ze zmarszczkami, gdyż ten problem póki co (całe szczęście) mnie nie dotyczy.
Producent poleca również dodanie kropli tego kosmetyku do podkładu, by lepiej sie rozprowadzał i jednocześnie odżywił skórę. Jednak przy mojej tłustej cerze, nie jest to najlepszym rozwiązaniem- jeszcze szybciej niż zwykle zaczynam się świecić.
Ogólna ocena: Oczekiwałam od niego przede wszystkim nawilżenia i w tej roli sprawdził się świetnie. Duży plus za niesamowity skład i ogromną ilość bogatych składników.
Czy kupię go ponownie? Wydaje mi się, że nie, gdyż nie mam aż takich problemów ze skórą wokół oczu, a by nie mógł sobie z nimi poradzić zwykły, tańszy krem. Natomiast z czystym sercem mogę go polecić wszystkim tym, które potrzebują głębszego i bardziej intensywnego nawilżania. A także posiadaczkom cery skłonnej do zmarszczek. Przecież lepiej zapobiegać, niż leczyć. :)

Eliksir również dostępny jest w sklepie internetowym (KLIK), w cenie 78 zł za 10 ml.

Kochane, a Wy lubicie kosmetyki Synesis? Macie swojego ulubieńca wśród szlachetnych kosmetyków? :)

W tym miejscu dziękuję Pani Marii jak i firmie Synesis, za udostępnienie mi tych produktów w celu ich przetestowania i zrecenzowania i jednocześnie zapewniam iż moja opinia na ich temat jest szczera i całkowicie obiektywna.

14 komentarzy:

  1. Szkoda, że to serum jest takie drogie, recenzja jest bardzo przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie się czyta recenzję :)
    Faktycznie luksus zamknięty w eleganckiej buteleczce :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam olejek 21 i bardzo go lubię ;) Faktycznie - wydajność 2/3 miesiące to nie do końca prawda, mi zostało jeszcze z 1/3 a używam i używam, nawet na okolicę wokół ust, na brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zoila, Jedwabna, dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. mam glinkę marokańską :) jest bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że serum nie działa choć trochę na cienie pod oczami...szukam cudownego specyfiku i ciągle nic z tego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwszej chwili myślałam, że obie buteleczki zawierają perfumy ;) Eliksir pod oczy wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  8. sam widok opakowań zachęca do zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To serum mnie kusi od długiego czasu :) Może sobie zrobię Gwiazdkowy prezent ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. OH Fantastic!
    wiem o jakich perfumach mówisz , bo są świetne!
    pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że mogę Cię powiadomić o tym, iż... Dodałam coś nowego :)! Dawno mnie tutaj nie było, ale czytam każdą notkę i cały czas jestem na bieżąco ze wszystkim;*! Buziaki:).

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm szczerze ale Ciiii (heheh) pogrzebałam w necie i go przerobiłam odrobine aczkolwiek to nie koniec przeróbek xD

    Ja samabym go nie zrobiła.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...