5 lis 2012

♥ Ulubieńcy ostatnich tygodni. ♥

Bardzo często pytacie mnie, czemu na blogu nie pojawiają się comiesięczne posty z ulubieńcami. Rzeczywiście- ostatni tego typu wpis napisałam bodajże pod koniec zeszłego roku. W ramach małego sprostowania- nie wynika to jednak z ani mojego lenistwa, ani z tego że przez ostatnie dwanaście miesięcy nie odkryłam żadnych kosmetycznych perełek, bo odkrywam je właściwie non stop, ale staram się pokazywać Wam je w miarę na bieżąco, poświęcać im osobne recenzje.
Wiem jednak, że lubicie takie posty, że chętnie je czytacie (ja zresztą również :)), dlatego z racji takiego dużego zapotrzebowania na comiesięczne kosmetyczne podsumowania będę starała się regularnie zbierać najczęściej używane/ulubione/odkryte przeze mnie produkty w jedną całość. Jeśli nie co miesiąc, to przynajmniej co dwa. Umowa stoi? :)

No i żeby nie być gołosłowną już dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie wrześniowo-październikowe. Zapraszam do czytania!


Starałam się aby tych produktów mimo wszystko nie było zbyt wiele i żeby nie pokrywały się z tymi, o których wspominam Wam właściwie przy okazji co drugiego posta. Wybrałam takie, o których do tej pory nie mówiłam Wam zbyt wiele, a których przez ostatnie tygodnie używałam właściwie każdego dnia.

1. Krem do ciała z masłem shea i kakao ISANA- genialna rzecz! Pachnie tak, że dosłownie chce się je zjeść, bardzo dobrze nawilża, jest strasznie wydajne i śmiesznie tanie. Za opakowanie o pojemności 500ml zapłacimy niecałe dziewięć zł, nic tylko brać. :) Naprawdę polecam!

2. Krem do rąk z olejkiem migdałowym (edycja limitowana) ISANA- cały czas stoi jeszcze na półkach w Rossmannie i zaczynam poważnie zastanawiać się czy nie kupić opakowania na zapas, bo naprawdę bardzo polubiłam ten krem. Ślicznie pachnie, przynosi ulgę suchym dłoniom i znowu- kosztuje grosze. Używam go dzień w dzień.

3. Perfumy FANCY Jessica Simpson- mój najnowszy zapach, który zbiera niesamowicie dużo komplementów. :) Słodki, kobiecy i bardzo trwały. Nie chcę jednak zbytnio rozwodzić się na jego temat, gdyż więcej o nim znajdziecie w TYM poście.

4. Naturalny oliwkowy płyn micelarny ZIAJA- wczoraj kupiłam właśnie drugie opakowanie. :) Bardzo dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu i jest jednym z najtańszych tego typu produktów na rynku. Aktualnie zdradzam z nim swojego ulubionego micela z Perfecty, o którym wspominałam Wam już dosłownie milion razy.

5. Żelowa kredka Avon SuperShock (black)- sięgam po nią dosłownie codziennie. Świetnie zastępuję eyeliner, idealnie sprawdza się również na linię wodną albo jako baza do smoky eyes. W dodatku jest bardzo trwała i paradoksalnie- bardzo łatwo się zmywa. Mam również wersję w kolorze brązowym.

6. Pędzle HAKURO H50S (do podkładu) i H21 (do różu/bronzera)- uwielbiam, używam dzień w dzień i nie wyobrażam już sobie bez nich wykonania swojego codziennego makijażu. Pojawi się osobna recenzja.

7. Cień do powiek Essence #35 Party all night- pokazywałam Wam go w ostatnim haulu zakupowym i tam też znajdziecie więcej zdjęć (KLIK). Aktualnie jest to mój ulubiony cień, pięknie rozświetla spojrzenie, bardzo dobrze współgra z brązami, które na powiekach wprost uwielbiam. Jeśli jeszcze go nie macie- polecam!


I na koniec jeszcze jeden niekosmetyczny ulubieniec, słodki przysmak dla łasuchów- gorąca czekolada z Delecty. Świetnie rozgrzewa i poprawia humor w ponure jesienne popołudnia, no i oczywiście przepysznie smakuje- szczególnie podana w ulubionym kubku. Mniam! 

Ale starczy już tego dobrego na dzisiaj, jak na poniedziałkowy wieczór przystało- uciekam do genetyki i tradycyjnie już pytam Was- znacie, lubicie?  :)

Może mnie tu nie być w najbliższym tygodniu, ale wrócę, wrócę. I to nie z pustymi rękoma. :) Trzymajcie się ciepło!

PS. Właśnie dobrnęliście do końca dwusetnego posta! ♥

37 komentarzy:

  1. Czytałam nie za dobrą recenzję o tym kremie do ciała z Isany. Na pewno kiedyś się skuszę, chociaż ostatnio wybieram Naturę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremik Isany i cień Essence to również moi ulubieńcy <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno kupiłam ten cień essence i też jestem nim zachwycona, choć nie jest to moje pierwsze złotko w kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie ten micel podraznia :( :( za to h50s bardzo lubie! gratuluje 200 posta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam czekoladowy kubek :D tylko :D i uwielbiam - choć wolę jak mam więcej czasu zrobić domową czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Masło tez uwielbiam, ten zapach! A na promocji jeszcze taniej można go kupić :) Za kremem do rąk jutro się rozglądnę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze sobie kupić ten krem do rąk. Micel z Ziaji też mnie zainteresował, ale kupiłam niedawno Sorayę.

    Kredkę Supershock mam w kolorze steel. Nie do końca trafiony, ale sama kredka świetna i coraz częściej powraca do mnie natrętna myśl, czy nie skusić się na inne kolory (zwłaszcza ciemny fiolet). Ale z drugiej strony strasznie mnie denerwuje jej ostrzenie. Sama już nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  8. Genetykę? Znam, nie lubię. Nienawidzę! :)

    A tak serio, zastanawiam się nad tym masłem z ISANY. Dużo o nim czytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam jej po prostu po dziurki w nosie!

      Usuń
  9. ach marzą mi sie wreszcie porządne pędzle ;( :) :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio tez odkrylam te kremy isany do rak! Są śmiesznie tanie i całkiem wydajne

    OdpowiedzUsuń
  11. Delectowa czekoladke na pewno kupie :) A Isane wielbie, nie dziwie sie ze i tobie sie podoba :) Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. też właśnie muszę zrobić ulubieńców! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nic z tych rzeczy nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  14. isana także pojawiła się w moich ostatnich ulubieńcach

    OdpowiedzUsuń
  15. pędzle Hakuro mnie prześladują ! W końcu będe musiała zamówić Hakuro H50 ! :D Ahhh kolejny wydatek do listy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. co do pędzla hakuro h50s i masła do ciała z isany jestem w stu procentach zgodna i zakochana ! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluję 200 posta! ;) niezłe osiągniecie.
    Zastanawiałam się własnie nad zakupem tej kredki i teraz już wiem, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo, dobrze czytać pozytywną recenzję micela Ziai. Chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio wszyscy kuszą tym masłem z Isany, trzeba będzie kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam to masełko;) Mmm, gorąca czekolada to cudowny napój i chwała temu, kto na niego wpadł:)

    OdpowiedzUsuń
  21. męczę w pozytywnym znaczeniu tego słowa avon supershock i też jestem zadowolona;) tej wersji Ziai jeszcze nie miałam :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę w końcu sobie kupić te pędzle Hakuro :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Płynu micelarnego z Ziaji jeszcze nie miałam:) Muszę nadrobić zaległości:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czekoladowe kubki - pychota :D

    OdpowiedzUsuń
  25. koniecznie muszę spróbować tego micela oliwkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie ten zapach, ma ładny flakon, gdzie go znalazlas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w perfumerii internetowej perfumeria.pl w ciemno. A wcześniej poczytywałam o nim na wizażu. :)

      Usuń
  27. kredkę supershock mam w wersji blackberry. bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie próbowałam tej czekolady.. ostatnio mam ochotę na taką, ale wszystkie są g***no warte.. spróbuję tą od delecty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Zazwyczaj są bardzo wodnite :/ Mało czekolady...

      Krem z Isany bardzo lubię :)

      Usuń
  29. oo może i ja skorzystam z tych ulubieńców ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. zastanawiałam się nad tą kredką, może zamówię ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. fajnie sie prezentuje ten zapach :D ciekawe jak pachnie ;D

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...