5 sty 2012

Piątka z plusem!

Ten tydzień to istny koszmar! Ogrom nauki, fatalna pogoda, a na dodatek cholernie złe samopoczucie. Jakby tego było mało dzisiaj rozwaliłam tylny lewy panel lampy w samochodzie... Jak to mówią- nigdy jedna bieda nie dokuczy...

Ale przecież nic tak nie poprawia humoru jak blogowanie! Dzisiaj (co prawda krótko, ale zawsze) o kosmetyku, który zdecydowanie jest jednym z moich ulubieńców ostatnich miesięcy. Mam na myśli oczywiście żel micelarny do mycia i demakijażu z biedronkowej serii BeBeauty. Jeśli nie jesteście fankami mleczek i poszukujecie czegoś innego, co skutecznie oczyści i odświeży Waszą cerę,  to to jest post dla Was. Zapraszam do czytania.

Żel zawiera d-panthenol i zamknięty jest w wygodnym, pozwalającym wydobyć produkt właściwie do ostatniej kropli, 150 mililitrowym opakowaniu. Nie znajdziemy w nim alergenów ani sztucznych barwników.
Bardzo dobrze usuwa makijaż, pozostawiając buźkę oczyszczoną i odświeżoną. I co dla mnie niezmiernie ważne- nie powoduje zaczerwienień i nie podrażnia wrażliwych okolic oczu. Pachnie wprost prześlicznie! Niektórzy wyczuwają w tym zapachu jagody, inni porzeczki, a dla mnie to po prostu agrest. Wydajność również na plus. Przy codziennym stosowaniu rano i wieczorem żel wystarcza mi spokojnie na półtora miesiąca. Cena też jest niewielka, możemy go dorwać za niecałe pięć zł, także przysłowiowe grosze. Piątka z plusem!
Czy kupię ten produkt ponownie? Oczywiście! Na pewno nie raz i nie dwa.
Jeżeli nie miałyście jeszcze okazji go używać, to spróbujcie, skuście się. Uważam, że za za tę cenę naprawdę warto. Ja pokochałam go od pierwszego użycia i póki co nie zamieniam na żaden inny. Godny polecenia jest również jego brat żel nawilżający z lotosem.

***
Środa, 25.01.2012r. 
Moja studniówkowa sukienka jest już w domu, czekam jeszcze tylko na szpilki, które zamówiłam na allegro i zamierzam wreszcie podzielić się z Wami efektem końcowym. Tymczasem mała zapowiedź:

Bufki, kremowa koronka, długi rękaw. Wyszła właściwie tak jak chciałam. Co nie zmienia faktu, że jestem strasznie ciekawa Waszych opinii! :)

Ale póki co muszę uciekać, bo lada moment przyjdzie ksiądz na kolędę. Ściskam Was mocno i obiecuję, że wieczorem nadrobię zaległości w odwiedzaniu Waszych blogów i odpiszę na wszystkie maile i komentarze. Trzymajcie się Kochani, do napisania! :* 

32 komentarze:

  1. Miałam go i bardzo fajnie działał na cerę, ale używałam go jedynie rano, bo makijażu to on w ogóle u mnie nie zmywał, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro polecasz to muszę się mu bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wypróbowałam juz dwa płyny (innych firm) i to chyba nie dla mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. też uwielbiam ten żel. Ja stosuję go do zmycia makijażu z oczu, a potem dokańczam biodermą i jest git!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. sukienka jest prosta czy rozkloszowana?

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam ten że, ale jeszcze nie używają. Mnie też ta pogoda dobija.

    OdpowiedzUsuń
  7. zużyłam już któreś opakowanie tego żelu, lubię go. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też bardzo lubię ten żel :)
    a sukienka zapowiada się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś czuję, że sukienka będzie piękna! :) A ten żel bardzo lubię! Na dodatek jest tani :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam Cię do udziału w konkursie, wystarczy odpowiedzieć na jedno pytanie ;)

    http://monalisamakeup.blogspot.com/2012/01/ogaszam-konkurs.html

    Do wygrania fajne zestawy kosmetyków.

    Pozdrawiam,
    Monika ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sukienka już mi się podoba. :D Ten żel już miałam, ale nie kupię ponownie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Anonimowy, rozkloszowana. Chciałam mieć "tańczącą" sukienkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja używam jego brata - żelu peelingującego co 2-3 dni :)) dobrze sie sprawdza i ładnie, świezo pachnie
    co do sukienki - kocham wszystko w takich kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę kupić :) teraz nie mam wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. sukienka zapowiada się ciekawie :) piękna koronka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczna sukienka a z tej biedronkowej serii nie miałam jeszcze nic

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja mam podobnie jak ty! Ogrom nauki był w tym tygodniu, fatalnie.. a żelik polecam - jest super, mam już 2 opakowanie :>

    OdpowiedzUsuń
  18. nie mogę się doczekać tej Twojej sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. koronkowa sukienka zapowiada się ciekawie:-) obserwuję i zapraszam od obserwowania:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. polubiłam sie z tym zelem, bardzo fajny i uzupełniam zapassy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem ciekawa jak prezentuje w całości

    OdpowiedzUsuń
  22. sukienka chyba będzie piękna :)

    żel micelarny mam, ale nadal walczę z tym, żeby wykończyć inny, używany dotychczas żel, bo jak zacznę z micelem, to pewnie już nigdy nie skończę tamtego ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. kochana powiesz gdzie ten naglowek znalazłas? bardzo mi sie podoba, zakladam bloga i szukam czegos takiego! prosze odpisz w komentarzu
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  24. Tu na śląsku w Gliwicach były takie nude peep toe na ogromnej, złotej szpilce. Kosmicznie to wyglądało, ale nie wiem czy u cb w pobliskiej takie będą no :)

    sukienkę miałaś szytą? wygląda przepięknie :)

    H.

    OdpowiedzUsuń
  25. Anastazja, nagłówek robiłam sama w paincie, przy pomocy różnych obrazków. Cieszę się, że Ci się podoba. :) To naprawdę nic wielkiego i trudnego. :)
    Hania, szytą, szytą. Niedługo pokażę jak prezentuje się w całości, bo to tylko taka mało inspiracyjna zapowiedź. Dziękuję. :*

    OdpowiedzUsuń
  26. zakonnica, dziewica orleańska, takie skojarzenia mam na widok dekoltu, zaś co do koloru i materiału to nie wydaje Ci się za ślubna? W każdym razie dobrze, że nie jest satynowa. Satyna to tandeta :]

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie mam ten żel nawilżający, ten też muszę wypróbować;) Pokazuj sukienkę!;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy, każdy ma prawo do swojego zdania. Mnie taki dekolt odpowiada, taki miał być i taki jest. Myślę, że gdyby był większy, sukienka byłaby przerysowana. Tym bardziej, że w rzeczywistości (to nie jest realne zdjęcie!) koronka na rękawach, od biustu w górę i z tyłu na plecach nie jest podszyta materiałem.
    Za ślubna? Czy każda kremowa/koronkowa sukienka wygląda jak ślubna? Nie wydaje mi się. Ale ile ludzi tyle opinii.
    Niedługo wstawię zdjęcia całości, być może wtedy zmienisz odrobinkę zdanie. Tymczasem dziękuję za komentarz. :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...