3 lis 2013

Październik w zdjęciach.

Zapowiadałam Wam co prawda typowo kosmetyczny post, ale mam nadzieję, że wybaczycie mi to drobne oszustwo, nastąpiła zmiana planów i zapraszam Was jednak dzisiaj na mój październik w zdjęciach. ;) Bez zbędnego przedłużania, zaczynamy!

Jak mi minął październik? Żyłam od weekendu do weekendu, a raczej od fizjologii do fizjologii. ;) Pierwszy miesiąc na studiach zdecydowanie dał mi w kość, mało mnie było na blogu, mało miałam czasu dla siebie, koło goniło koło, spałam po cztery godziny, a moje wory i cienie pod oczami sprawiały, że naprawdę przypominałam zombie, przebranie na haloween zdecydowanie nie byłoby mi potrzebne. ;) Zamiast haloweenowej imprezy zaliczyłam za to w tym miesiącu mega przyjemny babski wieczór i chrzest Wojtusia, a resztę nieprzespanych nocy zawdzięczam przyjaciółce chemii i nocnym romansom z układem oddechowym, spirometrią i neurofizjologią, które swoją drogą czekają na poprawę. :P


1. Mój ostatni śniadaniowy rytuał, o którym wspominałam Wam już na twitterze. Płatki z mlekiem i obowiązkowo w towarzystwie bułki dyniowej. Pycha!
2. Taką jesień to ja lubię! :))
3. Nocny romans z fizjologią, czyli neverending story. :P
4. Babski wieczór przy czekoladowo-czekoladowych (:D) muffinkach i winku.
5. Zestaw do destylacji frakcyjnej mieszaniny acetonu i toluenu, wyszedł mi tak pięknie, że musiałam go uwiecznić
6. "Świętujemy" niezaliczone koło.
7. Mam wrażenie, że zestawy za 9,90 zł w pizza Hut zostały wymyślone specjalnie dla mnie. Pizza z pieczarkami i kurczakiem + lemoniada = kolacja idealna.
8. Sezon świeczkowy czas zacząć. ;)
9. Budynek Collegium Medicum przy ul. Świętojańskiej, tak "uwielbiam" to miejsce i tak "rzadko" tam chodzę, że fotka upamiętniająca była wręcz wskazana.


1. Tak wygląda moja kolacja gdy ktoś o mnie dba...
2. ... a tak gdy dbam o siebie sama. :P
3,4. Chrzest Wojtusia.
5. Nie śpię, bo prasuję fartuch na laboratorium.
6. Krótki, poranny maraton z YouTubem i Karoliną Stylizacje.
7. Ktoś mnie kocha. ♥
8,9. Zakuwanko ciąg dalszy.

Mój październikowy mix zdjęć wypada zatem całkiem nudno i monotematycznie: dużo tu jedzenia, dużo studiowania, a (za)mało przyjemności. Ale właśnie tak upłynął mi październik- na ciągłym kuciu i  podtrzymywaniu funkcji życiowych. Podtrzymywaniu, tak to chyba dobre określenie...

Tym niezbyt optymistycznym akcentem kończę dzisiejszy post i ... lecę do nauki. Zapowiada się na listopadową powtórkę z rozrywki... Udanej niedzieli! :*

Zobacz także:
* Wrzesień w zdjęciach

45 komentarzy:

  1. Kasiu, przepiękny ten Twój blog teraz jest!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  2. Miłego zakuwania ;-)
    Studia to fajny czas!

    OdpowiedzUsuń
  3. miłej nauki! u mnie październik zawsze jest miesiącem intensywnym ze względu na uczelnię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. coś na słodko i dużo nauki;:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby jedna ten listopad okazał się łaskawszy pod względem przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, skad ja to znam :) mimo, ze inny kierunek, to dobrze znany problem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę się napatrzeć na Twój szablon !!! Jest przepiękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pieknie na tym Twoim blogu :) fajne i subtelne kolorki :) bardzo ładne zdjęcia :) Powodzenia w nauce :*

    OdpowiedzUsuń
  9. super zdjęcia a pizze bym zjadła rano w wyrku o niej mówiłam

    OdpowiedzUsuń
  10. jakie pysznosci na zdjeciach!

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny miks :-) Najbardziej mi się podoba ta różnica w kolacjach ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam też moje noce z fizjologią... Anatomia była jednak gorsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas anatomia to była przyjemność. :(

      Usuń
  13. Ah współczuję Ci tego zakuwania... trzymaj się i nie daj się!

    OdpowiedzUsuń
  14. Co za różne kolacje :) U mnie za to jest tak, że jak sama mam sobie zrobić śniadanie, to nigdy go nie zjem, bo nie zrobię, a jak robi mi je TŻ, to zjem zawsze. :D
    Ja w zeszłym roku w październiku zostałam chrzestną. Też miałam kwiaty, i tort też był tak przepięknie ozdobiony, z tą różnicą, że prostokątny. :)
    Uwielbiam budynki takie jak Twoje Collegium, przynajmniej z zewnątrz mają super klimat.
    No i przede wszystkim - życzę Ci dużo, dużo sił do nauki. :D Też ostatnio jestem nią tak zawalona. Jednak z czasem przestałam radę spać po 4h i mniej dziennie i zaczęłam przysypiać przy książkach, zeszytach, a nawet laptopie. A potem np. poranne ekspresowe drukowanie było. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przysypiam, najgorzej jest między 22, a 23 to mój kryzysowy moment. :D

      Usuń
  15. studia, kserówki, zakreślenia... ja powoli wymiękam już :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi też większość czasu zajmuje studiowanie - a raczej nadrabianie braków z matematyki. Mimo to polubiłam swoje studia, ale na imprezowanie nie mam czasu ani sił (a to dziwne, bo podobno studenci mojego kierunku są jednymi z największych imprezowiczów).
    Powiem Ci, że odkąd zaczęłam studia to straaasznie mnie ciągnie do fast foodów i słodyczy! Szczególnie, że wiecznie trafiam na jakieś promocje... Widzę jednak, że nie tylko ja nie potrafię się oprzeć pokusom :)
    Pozdrawiam i życzę owocnej nauki :)

    P.S. Baaardzo na plus nowy wygląd bloga - pasuje do Ciebie i wchodząc tu od razu wiem u kogo jestem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie kochana :*

      A co z maturą? Znajdziesz czas na poprawę? :) Odezwij się do mnie na maila, pogadamy sobie :*

      Usuń
  17. My wczoraj zajadaliśmy się przepyszną pizzą :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. tylko nauka i nauka. Takie życie niestety:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej. Podziwiam Cię, że chce Ci sie tak zakuwać. Co planujesz po farmacji? Praca w aptece Ci się podoba? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, nie myślę o tym. :)

      Podoba. :)

      Usuń
  20. Jestem dla Ciebie pełna podziwu, jak dajesz sobie rade! Zostaniesz moją inspiracją i wzorem pracowitości kiedy złapie mnie leń. Trzymaj się cieplutko i nie daj się!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cieszę się. :D Ale dzisiaj mam takiego lenia, że i mnie przydałby się wzór pracowitości. :D

      Usuń
  21. Fizjologia i chemia organiczna - jak ja tego ścierwa nienawidzę! Całe szczęście już za mną... Teraz mnie toksykologia męczy... I zapowiada się uroczo zarwana noc.. -_-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i łączę się w bólu, ja też dziś nie śpię. :D

      Usuń
  22. Uwielbiam twoje miesiące w zdjęciach, znajduje tutaj mega dużo inspiracji, ach aż zjadłabym te muffinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uwielbiam takie komentarze, dziękuję. :) <3

      Usuń
  23. bardzo przyjemny wpis, czytałam go z zapartym tchem. :)

    hm, jak bm zjadła taką pizzę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale u Ciebie jest teraz przepięknie ;) Wcześniej było super, ale teraz jest jeszcze ładniej :))) Będę zaglądać z jeszcze większą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  25. genialne fotki, bardzo lubię takie posty :) powodzenia na studiach!

    OdpowiedzUsuń
  26. O to widzę że niedaleko mnie masz zajęcia :) Powodzenia i nie dawaj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć, że są tu jakieś Bydgoszczanki. :)

      Usuń
  27. Fotel ze zdjęcia z fartuchem jest cudowny ! Chciałoby się posiedzieć z gorącą herbatką :) Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...