17 paź 2014

Garść recenzji, czyli wrześniowy Projekt Denko.

Przedwcześnie rozpoczęty weekend jest idealną okazją na to, by przypomnieć Wam o swojej obecności. (Nie)regularność z jaką pojawiają się posty woła o pomstę do nieba. Dysk ugina się pod ciężarem surowych recenzji, które czekają na dopieszczenie, a ja opracowuję system oszukiwania czasoprzestrzeni, by pomiędzy codziennymi, kilkugodzinnymi pracowniami, ważniejszymi zaliczeniami i snem, znaleźć chwilę dla siebie. Jestem w ciągłym biegu, pędzę, ale wcale nie ukrywam, że szczerzę się przy tym jak dziecko. Lubię to co robię i sama nie wiem, czy czerpię z tego więcej przyjemności, czy satysfakcji... Wy też spróbujcie! To taka porada z cyklu "każdy to wie", ale nie zdaje sobie sprawy, jakie to fajne, dopóki tego nie zrobi. Na deszczową jesień za oknem i towarzyszące jej pochmurne nastroje, odrobina codziennego szczęścia będzie jak znalazł.

Ale nie mądruję się dłużej, wracamy do kosmetyków!

Poczynione przeze mnie ostatnio zakupy, zdecydowanie przekraczają limit zdrowego rozsądku. Chcąc ugasić wyrzuty sumienia i usprawiedliwić się trochę sama przed sobą, zapraszam Was na wrześniowy Projekt Denko. Wbrew pozorom- zużywać też potrafię. ;)


Do kosza w ubiegłym miesiącu trafiło kilka naprawdę fajnych produktów. Dosłownie nie mogę doczekać się aż Wam o nich opowiem, także nie przedłużając, zapraszam już do czytania!


KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC HAPPY MOMENT BEBEAUTY 
Biedronkowy, tańszy odpowiednik słynnego żelu Happy Time z Nivea, za którego zapachem swoją drogą szaleję. Równie kremowy, równie gęsty i równie dobrze kojarzący mi się z latem i zapachem wakacyjnej beztroski. Wielka butla o pojemności 400 ml kosztuje mniej niż 5 zł, także jeśli jeszcze go nie znacie, pędźcie do Biedronki. Ja wracam do niego sezonowo, bardzo dobrze się u mnie spisuje no i jest tani jak barszcz. :)

ŻEL + OLIWKA POD PRYSZNIC (OLIWKA Z BAWEŁNY) LIRENE
Zakochałam się w zapachu tego kosmetyku i wcale tego nie ukrywam. Jest przepiękny! Delikatny, subtelny, nie ma szans by gryzł się z naszym balsamem czy ulubionymi perfumami. Jest średnio wydajny i nie zauważyłam by nawilżał skórę, ale i tak pojawił się w moich ulubieńcach. W poniedziałek lecę po kolejne opakowanie, strasznie się z nim polubiłam i jeśli szukacie czegoś podobnego, to zdecydowanie go Wam polecam.


PŁYN DO HIGIENY INTYMNEJ ZIAJA INTIMA (MIGDAŁ) 
Lubię te płyny i bardzo często do nich wracam. Są niedrogie, bardzo wydajne i zwyczajnie spełniają swoje zadanie. Nie widzę sensu, żeby przepłacać. ;)

ANTYPERSPIRANT REXONA (ALOE VERA)
Był jak najbardziej w porządku, choć jak wszystkie antyperspiranty w sprayu, strasznie szybko się skończył. Pod względem działania i ochrony nie mam mu nic do zarzucenia, ale tak jak już wielokrotnie wspominałam, nie mam zbyt dużych wymagań jeśli chodzi o produkty tego typu i zwykle nie widzę między nimi różnicy.


ŻEL PEELINGUJĄCY POD PRYSZNIC DROBINY ORZECHÓW I MIGDAŁÓW PERFECTA
Bardzo delikatny zdzierak do codziennego użytku. Mnie odpowiadał, bo nie lubię bardzo mocnych i ostrych peelingów, ale jeśli Wy właśnie za takimi przepadacie, to prawdopodobnie nie będziecie z tego produktu zadowolone. Bardzo podobał mi się jego zapach- słodkie, jadalne aromaty to coś, co zdecydowanie uwielbiam. Mam problem z regularnym peelingowaniem się, a po ten produkt sięgałam wyjątkowo często, więc chyba jestem z niego zadowolona. :)
Dorwałam go swego czasu w Biedronce, ale podejrzewam, że dostaniecie go też w drogeriach. :)

TRUSKAWKOWY JOGURT DO CIAŁA MARKI FENNEL*
Recenzowałam Wam go jakiś czas temu, więc jeśli macie ochotę przeczytać o nim coś więcej, to odsyłam Was do TEGO posta. Całkiem przyjemny produkt, szczególnie na lato, a wszystko za sprawą lekkiej żelowo-galaretowatej konsystencji i zapachu truskawkowego "danonka". :P


ODŻYWKA L'OREAL ELSEVE FIBRALOGY*
Jej też poświęciłam oddzielną recenzję jakiś czas temu (KLIK), bardzo dobrze mi się sprawdzała, choć nie zauważyłam w czasie jej stosowania żadnej ekspansji grubości i objętości moich włosów. Duży plus za zapach i za to, że nie obciążała mojej czupryny. Być może jeszcze kiedyś do niej wrócę. Na razie zużywam inne produkty tego typu.

PŁYN MICELARNY BEBEAUTY
Kolejne denko i kolejne opakowanie, czy trzeba cokolwiek dodawać? :)


EMULSJA DO TWARZY ALTERRA (GRANAT I ALOES)
robi furorę w blogosferze, ja długi czas nie mogłam się do niej przekonać. Zupełnie nie nadaje się do demakijażu, jest rzadka, a przy tym koszmarnie niewydajna, ale muszę przyznać, że do porannego oczyszczania twarzy i tak zwanego "drugiego mycia" sprawdzała się naprawdę dobrze. Rozprowadzałam ją na suchej skórze, bez użycia wody, nadmiar usuwamałam przy użyciu płatka kosmetycznego, a następnie spłukiwałam. Emulsja jest delikatna, łagodna i ma bardzo przyjemny skład, ale zdecydowanie trzeba się do tego produktu przyzwyczaić. Nie zauważyłam zapychania ani podrażnienia, prawdopodobnie skuszę się na nią ponownie. 

ANTYBAKTERYJNY ŻEL DO MYCIA TWARZY NORMACNEPREVENTI DERMEDIC*
Bardzo, bardzo fajny produkt do oczyszczania twarzy, chyba jeden z przyjemniejszych jakie miałam okazję używać. Choćbym chciała, za bardzo nie mam się do czego przyczepić, jestem pewna, że wszystkie posiadaczki cer mieszanych i trądzikowych byłyby z tego produktu zadowolone. Więcej o nim przeczytacie w TYM poście, zapraszam. 


PODKŁAD MAYBELLINE AFFINITONE 
Nie będę się rozwodzi na jego temat, bo musiałabym powtórzyc dokładnie to samo, co napisałam w recenzji (KLIK), także tam odsyłam wszystkich bliżej zainteresowanych. Porównałam go z podkładem Healthy Mix od Bourjois, więc jeśli taki temat Was interesuje, zajrzyjcie koniecznie. Lubię go za krycie i łatwą aplikację. Żałuję natomiast, że odkład nie utrzymuje się na mojej tłustej cerze zbyt długo i lubi dawać wrażenie zmęczonej, przesuszonej cery. Przeciętniak. 

+ antybakteryjne chusteczki do rąk, husteczki facelle i maseczka oczyszczająca z glinką szarą Ziaja, która pojawia się chyba w każdym Projekcie Denko.

Znacie któryś z recenzowanych dzisiaj przeze mnie produktów? Wypatrzyłyście dla siebie coś ciekawego? 
Nocnym markom życzę dobrej nocy, a tym którzy trafili tutaj dopiero rano, miłego piątku i udanego rozpoczęcia weekendu. Dużo uśmiechu Kochani! :* 

PS. DO KOŃCA WEEKENDU CZEKAM JESZCZE NA WASZE PYTANIA :) 

*produkt otrzymałam w ramach współpracy

19 komentarzy:

  1. Na danonka mam ochotę :D i na emulsję Alterry ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyyyyle przyjemności dla ciała! :) Mam inną wersję tego żelu z Lirene :)

    http://zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/2014/10/recenzja-pyn-do-demakijazu-oczu-nivea.html - zapraszam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego jogurtu jestem bardzo ciekawa:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię micelek z Biedronki :-) Z odżywki Fibralogy byłam nawet zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. też miałam i bardzo lubiłam żel do mycia twarzy z Dermedic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zel +oliwka z Lirene to mój ulubiony produkt podczas studiow- piękne czasu były :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ja znam to nieregularne pisanie i brak czasu :D Jak opracujesz ten system oszukiwania czasoprzestrzeni to daj znać :D

    Chyba nie używałam jeszcze żadnego z powyższych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię micel BeBeauty. Chusteczki Facelle kupuję regularnie. Pozostałych produktów nie znam, ale zaintrygował mnie ten jogurt do ciała

    OdpowiedzUsuń
  9. Fakt emulsja Alterry jest wszędzie ale widać że nie każdy ją pokochał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo ciekawych produktów udało Ci się zużyć :) Mnie niestety podrażniał micel z Biedronki. A szkoda, bo jest bardzo tani i dobrze radzi sobie z każdym makijażem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że czas u Cibie stoi w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym. ;-)
      Nie bardzo rozumiem niestety sens tego komentarza.

      Usuń
    2. pewnie chodzi o to, że wskazówki zegara prawie wcale się nie przesunęły :D a zegar swoją drogą świetny:)

      Usuń
    3. Wyczerpana bateria :-P
      Nie moj, tylko siostry, ale dziękuje. :-)

      Usuń
  12. zaciekawil mnie ten jogurt, ale narazie odpuszczam soie, bo trzy masla do ciala to i tak zaduzo))))

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam ten zel pod prysznic z biedronki moim zdaniem tanszy odpowiednik nivea happy time,luknij na mini rozdanie do mnie annatygryss.blogspot.com pozddrawiam

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...