20 lut 2012

Mówisz i masz, czyli post na życzenie.

Prosiłyście o notkę na temat moich akrylowych paznokci. Zanim opowiem o nich to i owo, próbując rozwiać Wasze wątpliwości, zerknijcie na zdjęcia. Przepraszam za skórki! Wiem, wiem, są w opłakanym stanie. Mimo starań, tak naprawdę na dobre nie pozbyłam się nawyku ich obgryzania i nadal czasami mi się to zdarza. :( Czyżby to była moja pięta Achillesowa?

To moje drugie podejście do sztucznych paznokci. I po raz drugi wybrałam akryle. Jak się ma sprawa z żelami nie mam pojęcia. I szczerze powiedziawszy ja nie widzę wizualnej różnicy między akrylem, a żelem, choć kosmetyczka mówiła, że takowa jest. Zauważalna pewnie głównie dla ludzi, którzy w tym po prostu siedzą.
Pytacie ile kosztuje takie przedłużenie i jak długo trwa. Ja za swoje paznokcie zapłaciłam 70 zł, ale z tego co zauważyłam ceny są bardzo zróżnicowane. Znajdziecie dziewczyny, które zrobią Wam paznokcie za 40 zł, a także salon kosmetyczny w którym zapłacicie o wiele więcej.
Jeżeli chodzi o czas, to w moim przypadku, zarówno za pierwszym jak i drugim razem trwało to około dwóch godzin.

Jak później poradzić sobie ze zdjęciem paznokci? Na to pytanie Wam chyba nie odpowiem, bo za pierwszym razem sama miałam z tym przeokropny problem i nie zrobiłam tego właściwie... Po około dwóch/dwóch i pół tygodniach jeden paznokieć mi odpadł, a reszta cały czas się trzymała i właściwie zrywałam je na siłę przy użyciu metalowego pilniczka... Tutaj chyba po prostu potrzeba wprawy i sposobu. Którego ja zwyczajnie nie znam. (Chętnie poczytam Wasze rady! Bo szczerze powiedziawszy przeraża mnie wizja powtórki z rozrywki :<)
Czy paznokcie bardzo się niszczą? Nie ukrywajmy, wszystko co wbrew naturze w mniejszym lub większym stopniu zawsze jest szkodliwe. Ja z natury mam słabą płytkę, więc taki zabieg tylko jeszcze bardziej ją osłabił. Zaraz po zdjęciu była w opłakanym stanie. Miejscami chropowata, nierówna, miękka. Na szczęście szybko się zregenerowała. Wystarczy mały urlop od lakierów i dobra odżywka.

Pamiętaj!
* Światło solarne powoduje zażółcenie akrylu, unikaj więc solarium.
* Raz na tydzień warto zmyć bezbarwny lakier nawierzchniowy za pomocą zmywacza bezacetonowego i pomalować akryl na świeżo.
* Warto też co jakiś czas je spiłować, aby nie były za długie. W końcu płytka cały czas rośnie, a wraz z nią wydłuża się sztuczny paznokieć.
* Zamiast ściągać paznokci można je też po prostu dopełnić, aby pokryć odrosty.

Podsumowując: niektórzy uważają sztuczne paznokcie za totalny kit. A moim zdaniem ładnie zrobione żele czy akryle mają niewiele wspólnego z wielkimi tipsami w stylu Dody. Prosty, elegancki, odpowiedniej długości french mnie osobiście się podoba. Co prawda nie na codzień, bo nie miałabym serca aż tak męczyć swoich paznokci, ale raz kiedyś, na większą okazję (którą w moim przypadku była 18 i studniówka), chyba można sobie na taki wybryk pozwolić. W końcu wszystko jest dla ludzi.

A Wy co sądzicie o sztucznych paznokciach? Zdarzyło Wam się je nosić? Jak radziłyście sobie z ich zdjęciem i późniejszą pielęgnacją? Czekam na Wasze odpowiedzi.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to śmiało dajcie znać na dole. Jeżeli tylko będę umiała, to na pewno odpowiem.

Buziaki! :*

41 komentarzy:

  1. Ja trzymam się z daleka od sztucznych, paznokci, wolę moje naturalne. Ale - co kto lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od jakiegoś czasu zajmuję się stylizacją paznokci żelowych i idzie mi to hmm.. ciężko;) po prostu uczę się sama i słucham rad innych dziewczyn, które się w tym specjalizują. Do tej pory za każdym razem gdy chciałam pozbyć się paznokci po prostu je zrywałam co sprawiało mi ogromny ból, lecz ostatnio postanowiłam za wszelką cenę dążyć do profesjonalizmu w tym co robię i ostatnio jak chciałam ściągnąć paznokcie - po prostu poświęciłam swój czas i zaczęłam je piłować z całej powierzchni tak, aby ich nie przepiłować czyli nie uszkodzić swojej naturalnej płytki paznokcia i gdy się tak piłuje a paznokieć żelowe/akrylowy jest coraz cieńszy to na końcu sam odchodzi w postaci płatu (jak w przypadku niektórych lakierów do paznokci) i sprawa załatwiona, do tego zabiegu najlepiej użyć pilnika o niskiej gradacji (czyli bardzo ostrego) ja użyłam pilnika o gradacji 80/80 i piłowanie w moim przypadku trwało 3 godzinki;) Tobie również polecam w ten sposób usuwać paznokcie bo tak naprawdę jest to jedyny sposób - no, w przypadku paznokci akrylowych można je jeszcze rozpuścić w czystym acetonie najlepiej za pomocą specjalnych naparstków;)

    Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam;) A paznokcie śliczne.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wtedy ich nie piłowałam, ale próbowałam podwadzić pilniczkiem i po prostu zerwać.

      Usuń
  3. Śliczne masz te paznokcie. <3
    Choć sama bym sobie takich nie zrobiła. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. najkrótsze naturalne - nawilżone i zadbane są miliard razy ładniejsze subtelniejsze, dziewczęce niż najpiękniejsze i najlepiej zrobione tipsiory! :D ble! ale ja jestem uprzedzona - sama miałam kiedyś i byłam zadowolona, ale się zestarzałam ( 23 ... ) i kocham naturalność ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamietam jak ja nie umiałam zdjąć paznokci ale żelowych co ja wtedy odwalałam :) moczyłam w goracej wodzie, moczyłam w zmywaczu acetonowym itd itd :) az mnie palce bolały

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety dla mnie zawsze pozostaną kwintesencją złego gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też kiedyś nosiłam i żele i akryle. Żele się u mnie lepiej sprawdzały, bo były bardziej elastyczne. Z tego co wiem, to można ściągać takie pazurki na dwa sposoby: piłowanie i moczenie w zmywaczu z acetonem. Ja swoje sama spiłowałam odpowiednim pilnikiem, oczywiście potem paznokcie miałam osłabione i cienkie. Teraz już takich nie zakładam, wole moje naturalne, choć niezbyt atrakcyjne paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wtedy aceton zupełnie nic nie dał. :(

      Usuń
    2. Bo trzeba mieć technikę na ściągnięcie akrylu za pomocą acetonu. Dziewczyny jeśli się na czymś nie znacie to nie róbcie tego po prostu, bo krzywdę sobie zrobicie.

      Usuń
  8. Tipsy podobają mi się tylko i wyłącznie, kiedy nie są przesadzone i zbyt długie ;) Jeśli mam być szczera twoje podobają mi się średnio - są dla mnie zbyt długie i brzydko zrobione, szczególnie za taką cenę ;)
    Co do ściągania, to wiem, że zwykłe tipsy (nie akrylowe) po prostu się piłuje, ale najlepiej iść z tym do kosmetyczki, bo to troszkę pracochłonne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczniutkie. Ale ja też nie rozróźniam akryli i zeli. Choć słyszałam że żele są tańsze.
    Na swoja 100dn tez pewnie sobie zrobie. :)
    czy za te diamenciki placi sie osobno?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja nic nie płaciłam dodatkowo.
      Też tak słyszałam. :)

      Usuń
  10. Ja nosiłam żel na naturalnych paznokciach i efekt był właśnie bardzo naturalny :)

    Tipsy niestety mnie nie przekonują. Zawsze widać, że to sztuczne. Zazwyczaj są za długie i za kanciate. Mi się ten efekt nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. paznokcie akrylowe powinno się spiłować możliwie jak najbardziej i odmoczyć w acetonie wtedy nie uszkadzamy płytki paznokcia :)

    żel się spiłowuje chyba że używamy żelu bądź lakierożelu specjalnie przeznaczonego do utwardzenia naturalnych paznokci, który można rozpuścić w acetonie - ja sobie swoje naturalne pazurki tak utwardzam

    obecnie jednak mam zrobione przez koleżankę zwykłym żelem i wiem że czeka mnie piłowanie

    akryl jest bardziej wytrzymały od żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wyglądają naturalnie ;) otagowałam Cię w zabawie ;) mam nadzieję, że Ci się spodoba. jeżeli jednak nie lubisz takich zabaw i nie chcesz wziąć udziału, to w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :* Na pewno wezmę udział!

      Usuń
  13. nigdy w życiu! wolę krótkie, ale swoje :O

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne pazury, ale za bardzo szponiaste, co kto lubi ;3
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczne te twoje akrylki! i piekne zdobienie. :)
    robilas w salonie??? prosze odp

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne:)
    Ja skusiłam się na akryle w zeszłym roku gdzieś tak około lipca,zapłaciłam hmm 120zł,dużo jak diabli....moje naturalne szybko rosną i... tutaj zaczął się problem,kobieta,która je "tworzyła" wyjechała na urlop i ani uzupełnić,ani nic,więc pozostało ściągnięcie:( poradziłam sobie mocząc paznokcie w ...acetonie,zeszły,ale...makabra pod spodem:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie chcę się wymądrzać, ale jednak w tym trochę siedzę...Twoje paznokcie są źle zbudowane, widzę to ze zdjęcia... poza tym złe proporcje łożysko a biała końcówka, są zbyt grube i nie wypolerowane, widać ruchy pilnika. Odpadły po 2 tygodniach? Nie mialy prawa, jeśli płytka była odpowiednio przygotowana, a masa dobrze nałożona. Do mnie przychodzą po 5 tygodniach ze wszystkimi pazurami na odnowę... Nie chce się wymądrzać, a tylko Cię uświadomić, chcę być szczera, nie chytrzę swojej wiedzy.
    Nie ma różnicy między żelem i akrylem wizualnie (bo w ściąganiu i robociźnie jest i to zasadnicza) o ile stylistka wie co robi, zazwyczaj niedoświadczona stylistka akrylem robi większe kluchy niż żelem, przez co w niektórych głowach się utrwaliło, że żel jest cacy i naturalny, a akryl jest ciężki i be. A tak naprawdę akryl moim zdaniem jest lepszy, można nim zdobić, ma większe pole manewru jeśli chodzi o paznokcie ozdobne, trudniej go uszkodzić, łatwiej ściągnąć... A mnie przeraziło to, że je zrywasz, matko kochana nie rób tego!!!!! To najgorsze co możesz zrobić... jeszcze jak opisałaś jak to robisz to przechodzą mnie ciarki. Dobrze zrobione paznokcie, jeśli nie uszkodzi ich stylistka np. przy matowieniu pilnikiem płytki i jeśli Ty ich nie zerwiesz nie zniszczą Ci w taki sposób płytki. Ja swoje paznokcie zapuszczam pod sztucznymi po ich ściągnięciu z płytką jest wszystko ok, poleruję i odżywiam. Co do ściągania i dbania o paznokcie to odsyłam Cię do posta, który dawno temu napisałam na moim blogu z paznokciami http://wena-nails.blogspot.com/2010/09/jak-dbac-o-nowe-paznokcie-sciaganie.html Mam nadzieję, że pomoże.
    A i jeszcze jedno się "wymądrzę"... akryl jest porowaty, żeby nie żółkł i nie "spijał" innych barwników powinno się go pokryć żelem nabłyszczająco-nawiechniowym typu gloss i po sprawie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgadzam się z przedmówczynią. Kurcze dziewczyny jeśli stać was na paznokcie to idźcie też na zdjęcie ich do manikiurzystki. Nie róbcie tego na własną rękę bo można tylko sobie zaszkodzić.

    OdpowiedzUsuń
  19. O budowie paznokci nie będę się wypowiadać bo mało wiedać na zdjęciach. Jeśli będziesz chciała je zdjąć, napisz magdap_ndm@wp.pl powiem Ci jak to zrobić żeby nie zniszczyć płytki. Pozdr

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy nie miałam tipsów; nigdy mi się nie podobały...

    OdpowiedzUsuń
  21. cięzko jest trafic na kosmetyczkę która zrobi je tak, że wyglądaja jak prawdziwe :/ ja miałam dwa razy i nigdy więcej, paznokcie były oczywiście ładne i mocno się trzymały, żaden nie odpadł, gorzej gdy chciałam je ściągnąć to była katorga a moje paznokcie do dziś nie wróciły do siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś miałam żel i to był ostatni raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładne pazurki :) Nigdy nie miałam tipsów, kiedyś chciałam się skusić ale skutecznie mój chłopak mi je wybił :)

    OdpowiedzUsuń
  24. na skorki najlepsza oliwka!!

    OdpowiedzUsuń
  25. being woman, Wena, dziękuję za komentarz! Tak jak odpisywałam już dziewczynom na początku- nie mam zbyt dużego doświadczenia z paznokciami, nie wiem jak wygląda to od strony technicznej i mogłam napisać jedynie swoje przemyślenia, które pewnie nie do końca są właściwe i poprawne. Dlatego jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kilka lat temu założyłam akryle po to by pozbyć się nawyku obgryzania paznokci. Akryle były tak wygodne, że nosiłam je kilka lat prawie bez przerwy, aż w końcu moja manikiurzystka wyjechała do innego miasta i... przestałam je zakładać, a na dodatek pozbyłam się wstydliwego nawyku. Nawiązując do Twojego pytania uważam, że profesjonalnie zrobione paznokcie mogą wyglądać ładnie i nie mają nic wspólnego z kiczem, a na pewno takowe są lepsze niż poobgryzane ogryzki ;) Teraz na pewno nie założyłabym akryli, bo moje naturalne są zdrowe, mają twardą płytkę i ładny kształt, ale na pewno jest to jakaśalternatywa dla obgryzających albo dla tych, którzy mają plackowatą płytkę. Po akrylach paznokcie zregenerowały mi się po ok.2 mies. Używałam odżywki Sally Hansen. Od tamtej pory nie używam kompletnie niczego i panzokcie pod względem kondycji mam idealne. Pozostał jedynie nawyk obgryzania skórek, ale z tym też walczę i jest coraz lepiej :) Jeżeli chodzi o zdejmowanie sztucznych panzokci to moja kosmetyczka rozpuszczała je w specjalnym płynie z acetonem, ale trwa to b.długo (trochę czasu minęło odkąd nosiłam akryle, więc być może coś w tym zakresie się zmieniło, unowocześniło). Wolałam je, więc sama zdjąć, a robiłam to lekko je podważając. Gdy powietrze dostało się pod płytkę chwila moment paznokieć odchodził.

    OdpowiedzUsuń
  27. Cieszę, się, że mogłam pomóc :) Sama kiedyś też nie byłam świadoma, więc rozumiem jak to jest i staram się dzielić tym co wiem, także, jeśli to komuś pomoże, możesz oczywiście zamieścić mój link ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do pilniczków, te bardziej profesjonalne mają gradację napisaną na pilniku :) Są tez o wiele bardziej wytrzymalsze niż takie do użytku domowego. Można je kupić w necie albo w jakiś sklepach fryzjersko kosmetycznych jeśli mają artykuły do stylizacji paznokci.

      Usuń
  28. O matko kochana!!! Zrywałaś?! Ile razy można mówić tym babom, żeby tego nie robiły!!!!! No tak, a potem wpis na blogu : no niszczy paznokcie ;-) Jak żeś sobie zrywała z naturalną płytką to się nie dziwię, ze pewnie były bardzo mięciutkie. A akryl zdejmuje się bardzo łatwo! Jeśli dotykasz samego akrylu to możesz go ściąć gilotyną lub spiłować pilnikiem o dużej gradacji, ale to trzeba pamiętać, że tylko akryl dotykami pilnikami o gradacji wyższej niż 180 np 100. potem jak już jesteś blisko paznokcia możesz jeszcze na wyczucie podpiłować 180, a jak ci się nie chce to wkładasz łapki do ciepłego acetonu i odmaczasz. Bierzesz patyczek i ściągasz rozpuszczony akryl z paznokci. Na koniec może jeszcze je wypolerować i tyle! No i błędy widzę techniczne, ale w sumie nie jest najgorzej. Chociaż 2 tygodnie?? YYYY?? Coś chyba było nie tak jakieś firmy produkty używa osoba, która ci robi akryle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojęcia nie mam, poza tym to było rok temu, także i tak bym nie zapamiętała.

      Usuń
  29. Ja też robię paznokcie, sama też noszę (żel na naturalnej), twoje są niestety bardzo źle zrobione, za cenę 70zł, to jest fuszerka... Zmień kosmetyczkę, czasem tańsza może okazać się lepsza. Twoje paznokcie są grube, krzywo zrobione w niektórych miejscach, nawet linia uśmiechu nie wyszła jak powinna... Przepraszam, nie piszę tego żeby cię obrazić, czy coś, piszę Ci to żebyś wiedziała, że twoja kosmetyczka nie jest najlepsza w tym co robi i warto ją zmienić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja się wcale nie gniewam. :) Być może i są źle zrobione, nie wiem, ja się na tym zwyczajnie nie znam. :< Poza tym następny raz paznokcie zrobię raczej nie prędko. W każdym razie wezmę pod uwagę inną osobę, skoro wszystkie mi tak radzicie.

      Usuń
  30. wszystko zostało już napisane - paznokci sztucznych nie wolno zrywać - to zbrodnia dla naszych naturalnych

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...