4 wrz 2013

Jak kot napłakał, czyli sierpniowe mini zakupy.

Przy okazji jednego z ostatnich postów, a konkretnie sierpniowego projektu DENKO, odważnie chwaliłam się Wam, że mam powody do dumy, bo zużywanie poszło mi naprawdę nieźle. Nie wiem na ile można wierzyć relacji "dużo zużywam, to mało kupuję", ale patrząc na sierpniowy bilans zysków i strat kosmetycznych, wydaję się być jej potwierdzeniem. ;)
Po ostatnich zakupowych szaleństwach i małym rachunku sumienia, długo borykałam się z poczuciem winy odnośnie tego, ile wydaję na kosmetyki, bo mam ich w cholerę i jeszcze trochę, i mocno postanowiłam sobie poprawę. ;) Miałam oszczędzać, miałam zużywać, miałam nie kupować. I chyba mi się udało! Nowości jest naprawdę jak kot napłakał!


Nieszczęśliwym trafem mój zakupowy szlaban, zbiegł się z natrafieniem na firmowe stoisko Ziaji... Naprawdę biłam się z myślami! Ostatecznie wzięłam tak zachwalany przez Was na blogach
  • szampon i płyn do kąpieli w jednym, o zapachu lodów waniliowo-ciasteczkowych z serii Maziajki. Boże, jak to pachnie! Gdybym miała wskazać najlepiej pachnący kosmetyk na świecie, to właśnie znalazłam swojego faworyta. A do tej pory myślałam, że nic nie przebije żelu malinowo-waniliowego OS i serii kakaowej z Ziaji. Zapach jest idealny, mega słodki i dosłownie chce się go zjeść. Normalnie jakby ktoś czytał w moich gustach. ;)
  • kremowe mydło do rąk o zapachu herbaty z cynamonem wzięłam w ręce dosłownie w ostatniej chwili przy kasie. Skusiła mnie pompka, cena (4,99 zł) i wizja zapachu, którym mogłabym rozkoszować się w chłodne, jesienne wieczory pod prysznicem. Pomijam w tym momencie zupełnie fakt, że produktów do kąpieli mam tyle, że mogłabym w nich pływać. :D

Powstrzymałam się przed zakupem czegoś jeszcze, chociaż wcale nie ukrywam, że ochotę na wszystkie te masła do ciała, olejki i żele do twarzy miałam ogromną!

W sierpniu kupiłam też wodę termalną Uriage, o której trąbię Wam od kiedy tylko znalazłam miniaturkę w ShinyBox oraz korektor w płynie z Essence, z którym miałam okazję zakumplować się już wcześniej. Doczekał się nawet na moim blogu recenzji. Jeżeli jesteście zainteresowane, odsyłam Was TUTAJ.

Z moich zakupów to by było na tyle, ale to jeszcze nie koniec nowości!
Dzięki uprzejmości pewnego miłego Pana, któremu właśnie dziękuję publicznie na blogowej antenie (:*:*), stałam się bogatsza o kolejne dwa produkty. Na odżywkę do włosów Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji z morelą i olejkiem migdałowym co prawda sama go naciągnęłam, ale szarlotkowe masełko z Farmony, to już była jego inicjatywa. I chwała mu za to, bo zapach ma nieziemski, nieziemsko poprawił mi też humor tą małą kosmetyczną niespodzianką, nie wspominając już o tym, że samo masełko idealnie będzie pasować do herbacianego mydełka z Ziaji.


I to tyle jeśli chodzi o moje sierpniowe nowości. Pozostaje teraz tylko czekać aż Wy pochwalicie się swoimi kosmetycznymi zdobyczami i prosić o trzymanie kciuków, żebym w sierpniu wytrwała w zakupowym odwyku i nie kupiła siedemdziesiątego siódmego lakieru do paznokci. ;) Trzymajcie się ciepło, ja wracam do książek!

40 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jak się sprawdzi to masełko do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaję się na tą wodę termalną jednak za każdym razem, kiedy jestem w super pharm nie mogę na nią natrafić:) Pozdrawiam i zapraszam http://annapoint.blogujaca.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ziajki Maziajki rządzą - mam ochotę na te ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ci sie udało tylko tyle kupić ? :O Ja nie mogę się powstrzymać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję oszczędności, u mnie niestety w tym miesiącu nie wyszło :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, faktycznie nieduże zakupy :) Gratuluję! Sama staram się ograniczyć zakupy, ale zawsze spękam i kupię coś nadprogramowo...

    Uwielbiam ten maziajkowy żel! Dawno już go nie miałam i mimo, że mam zapas żeli Balea to chyba się na niego skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Może spróbowałabyś robić zdjęcia na jednolitym tle, np. na arkuszu papieru? Albo chociaż nie rozmazywać tła, aż oczy mnie bolą:-( ktoś jeszcze ma taki problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo podobają mi się zdjęcia na białym tle. :(
      Rzeczywiście ostatnio zdjęcia u mnie nie wyglądają najlepiej i pozostawiają wiele do życzenia, ale tak jak pisałam- robię je telefonem. :(

      Usuń
  8. Narobiłaś mi smaka na te lody waniliowo-ciasteczkowe :D Mmm...

    OdpowiedzUsuń
  9. Obydwa produkty z Ziaji kuszące :D szczególnie to mydło z cynamonem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Lody ciasteczkowo-waniliowe? Ale kuszący produkt !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. na szarlotkę poluję,ale nigdzie nie widziałam :(
    słyszałam,że w douglasie bywają,będę w weekend to zobacze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się skusić wkońcu na te maziajki bo zapewne super pachnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że też lubisz słodkie i ciasteczkowe zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kupiłam tę odżywkę Garniera, ma przepiękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez na razie zrobilam male zakupy kosmetyczne:D lecz to dopiero poczatek miesiaca:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak na bana na zakupy to całkiem nieźle Ci poszło :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesień coraz bliżej, więc na pewno i do mojego koszyka niedługo wpadnie masełko szarlotkowe z Farmony:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maziajki pachną lepiej niż malinowy OS? Muszę je mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę wreszcie dorwać ciasteczkowe maziajki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. maziajki na pewno bosko pachną :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam słodkie zapachy, dlatego muszę dorwać ten szampon i płyn 2w1 z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta odżywka z morelą zapowiada się ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mam tą odżywkę z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo jestem ciekawa zapachu tej Maziajki :)
    Uwielbiam wodę Uriage :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tą odżywkę z Garniera już prawie kończę i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  26. O widze ze Ziaja zalatwiona tak jak i u mnie :) zapachy boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Woda Uriage jest świetna, to, że nie trzeba jej osuszać to ogromna wygoda...I też uwielbiam ciasteczkową Ziaję - pachnie obłędnie, chyba muszę znowu ją sobie sprawić na sezon jesienno-zimowy ;) Chętnie odwiedziłabym sklep czy stanowisko firmowe Ziaji, bo np. tego mydełka cynamonowego nigdzie stacjonarnie nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. tez kupilam wode Uriage :-) moge sie nia psikac i psikac ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Woda Uriage trochę wysusza, fajne mini zakupy :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuję za każdy komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...