Produkt ma konsystencję gęstszego mleczka i jak na produkt do opalania, to całkiem dobrze się rozprowadza, wchłania i nie bieli jakoś bardzo. Według producenta wydłuża możliwość bezpiecznego przebywania na słońcu, doskonale zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV, chroni skórę przed foto-starzeniem, zabezpiecza przed działaniem wolnych rodników oraz delikatnie zmiękcza naskórek. Produkt jest wodoodporny i zawiera średni faktor, który według mnie na takie codzienne stosowanie i lato w mieście jest jak najbardziej wystarczający. Tym bardziej jeśli ktoś (tak jak ja :P) nie przepada za wylegiwaniem się na słońcu, nie wystawia się zbytnio na jego działanie, a upały najzwyczajniej w świecie cholernie go męczą. Nie ma się tutaj co rozwodzić- krem chronić, chroni. Robi to co do niego należy, nie wyrządzając przy tym skórze żadnej krzywdy. Producent zapewnia, że można stosować ten produkt również na twarz, ja używałam go tylko na ciało, nie nabawiłam się żadnego poparzenia słonecznego, przebarwień, podrażnień. Właściwie nie mam temu kremowi nic do zarzucenia. :) Tubka, w której jest zamknięty, jest miękka i wygodna w użytkowaniu. Zawiera 100 ml produktu, za który płacimy około 18-20 zł.
Skład dla zainteresowanych:
Aqua, Caprylic/Capric
Triglyceride, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Paraffinum Liquidum,
Ethylhexyl Stearate, Titanium Dioxide, Trimethoxycaprylylsilane,
Polymethyl Methacrylate, Glycerin, Propylene Glycol, Aloe Arborescens
Leaf Extract, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Butyrospermum Parkii
Butter, Tocopheryl Acetate, Synthetic Beeswax, Cera Alba, Sodium
Chloride, Panthenol, Parfum, Cetyl Dimethicone, Imidazolidinyl Urea,
Methylparaben, Propylparaben.
Pamiętacie o stosowaniu kremów ochronnych latem? Znacie produkt Floslek? A może macie innych ulubieńców w tej kategorii?
W przyszłym roku kupię na 100% :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Cię zachęciłam. :)
UsuńJa tego lata stosowałam z tej serii 30.
OdpowiedzUsuńI jak wrażenia? :)
UsuńNn chyba zawiera ten filtr przenikający ? ostatnio jakoś unikam takich kremów choć tak naprawdę to jeszcze się nie wczytałam dobrze jak to jest z tymi filtrami , okazuje się że mogą bardziej szkodzić niż pomagać a dać ponad 100 zł za malutki krem z filtrem tylko dlatego że jest bezpieczny ? no cóż chyba pozostają nam te chemiczne kremy .
OdpowiedzUsuń100 zł za krem z filtrem to dla mnie kolosalna cena.
UsuńJa na to lato miałam krem do opalania Sunozon z Rossmanna, był sporo tańszy niż ten Flosleku a też się sprawdził :)
OdpowiedzUsuńSunOzon jakoś nie rzucił mi się w oczy. :)
UsuńNie miałam, ale skoro jest z parafiną to na twarz mi się nie nada..
OdpowiedzUsuńJa też nie używałam go na twarz.
UsuńW przyszłym roku na pewno się mu przyjrzę dokładniej ;)
OdpowiedzUsuńSuper. :)
UsuńSPF 15 to według mnie zdecydowanie za mało na lato ;) Ja do ciała używałam balsam z Pgarmaceris z SPF 50, do twarzy miałam filtr matujący z Vichy, aktualnie do twarzy używam filtru z L'Oreal SPF 50 :)
OdpowiedzUsuńKażdy lubi co innego. :) Dla mnie taka ochrona pod koniec lata jest ok. :)
UsuńCiekawy produkt
OdpowiedzUsuńNie miałam ;-)
OdpowiedzUsuńNic nie stoi na przeszkodzie, żeby sprobować. :)
UsuńWidzę, że mamy podobne podejście do upałów i wylegiwania się na słońcu. Preferuję aktywny wypoczynek. Lubię zwiedzać, poznawać nowe potrawy i zwyczaje. Zawsze sięgam po krem z wysokim filtrem, ponieważ mam delikatną cerę i zmagam się z fotoalergią.
OdpowiedzUsuńJa za aktywnym wypoczynkiem też nie przepadam, w mega upały najlepiej schować się w domu. :)
UsuńTroszkę za niski faktor jak dla mnie.
OdpowiedzUsuńCo kto lubi. :)
Usuń