Pojawiały się też prośby o post na ten temat, jednak pomyślałam, że lepiej będzie jeśli spróbuję (o ile oczywiście będę w stanie) po prostu odpowiedzieć na Wasze pytania...
Może akurat zastanawiasz się nad studiowaniem farmacji, ciekawi Cię moja opinia i wrażenia po pierwszym roku studiowania, albo zwyczajnie jest coś o co chcesz zapytać? Jeśli tak- zostaw komentarz pod tym postem (może być anonimowo), a jeszcze lepiej napisz do mnie maila kasyl@onet.eu (opcja dla bardziej odważnych :)).
Przyjrzę się jeszcze raz Waszym pytaniom, wybiorę część z nich i odpowiem na nie publicznie na blogu, a tym samym mam nadzieję trochę Wam swój kierunek i pierwsze wrażenia ze studiowania przybliżę. :)
Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na Wasz odzew!
kasyl@onet.eu lub komentarz :)
PS. Mam nadzieję, że Aga, Martyna, Sylwia, Natalia, Magda i dwie Anie z którymi wymieniłam ostatnio sporo maili nie będą miały nic przeciwko, jeśli i niektóre z Waszych pytań wykorzystam w zapowiadanym poście. :))
PS2. Będzie mi bardzo miło jeśli inne studentki (albo już farmaceutki) podzielą się z nami swoją opinią w komentarzach!
Już się nie mogę doczekać Twojej opinii na temat farmacji, bo tak się składa, że sama jestem po pierwszym roku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
M.
i jak wrażenia? :):)
UsuńA co powiesz na to, że wypowiem się (albo nawet skuszę się, żeby jakiegoś maila sklecić) jak już Ty coś więcej napiszesz? :)
UsuńMałgosia
Nie ma sprawy :-)
UsuńJa już edukację mam za sobą, ale mimo wszystko z chęcią taki post przeczytam :) Mam koleżankę po tym kierunku i bez problemu od razu po skończeniu studiów znalazła pracę w aptece, ale jak twierdzi zarobki wcale nie są tak wysokie jak wielu się wydaje. Myślę, że fajnie byłoby gdybyś wspomniała właśnie o perspektywach i możliwościach jakie daje ten kierunek :)
OdpowiedzUsuńWysokość zarobków baaaardzo zależy od miasta, w mniejszym, z dala od akademickich są zdecydowanie większe. Cieszy mnie pozytywny odbiór. :)
Usuńchętnie poczytam o tym kierunku ;)
OdpowiedzUsuńSuper, bardzo się cieszę, bo miałam dużo obaw. :)
UsuńOj, bardzo chętnie poczytam
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJestem strasznie ciekawa pytan innych dziewczyn i oczywiście nie mam nic przeciwko abyś wykorzystała moje. Dzięki jeszcze raz za przemiła rozmowę! ;*
OdpowiedzUsuńMadzia
Ja też dziękuję :*
UsuńŚwietnie, że postanowiłaś napisać taki post :) Sama marzę o farmacji, niestety w tym roku na chemii zjadł mnie ogromnie stres, i do wymarzonego kierunku zabrakło mi 8 pkt. Wobec tego od października zacznę studiować analitykę medyczną, jednak myśli o farmacji nie porzucam, za rok powtórnie startuję :)
OdpowiedzUsuńWg Ciebie trudno przestawić się na inny tryb nauki? Czy mit dotyczący zakuwania w nocy to faktycznie mit a może nie? Nie martwią Cię niepochlebne ostatnio komentarze dotyczące perspektyw? Jak na Twoim wydziale traktuje się studentów? Czy faktycznie ciężko dostać się na inną specjalizację prócz aptecznej?
Ufff troszkę tego się nazbierało, ale nie ukrywam - ogromnie mnie ucieszyłaś tym postem :)
A gdzie składałaś? Może jeszcze się uda! Rekrutacja cały czas trwa, a z doświadczenia wiem, że jeszcze w połowie października dzwonią po studentów, żeby zapełnić limity. :) Progi bardzo się różnią w zależności od uczelni. :)
UsuńPytania spisałam!
na analityce wcale nie mniej nauki...
Usuńpozdro, mgr anal. med.
Składałam do Bydgoszczy i Wrocławia (tutaj kierowałam się odległością od domu) :)
UsuńZdaję sobie sprawę, że na analityce nie ma mniej nauki, ale do poprawy mam tylko jeden przedmiot więc uważam,że sobie poradzę :)
Nie wiem jaki był próg we Wrocławiu, ale w Bdg np w porównaniu do Gdańska było sporo niżej. :)
UsuńNa analityce na I roku dużo przedmiotów pokrywa się z farmą, więc sporo by Ci przepisali. :):)
aaaa jednak Cię przekonałam!! Nie każdy odważy się pisać mailowo, super że zdecydowałaś się skrobnąć coś na ten temat, czekam z niecierpliwością.
OdpowiedzUsuńJa nie mam juz wiecej pytan, na wszystkie mi odpowiedzialas, ale z przyjemnoscia przeczytam post :)
pozdrawiam wszystkie przyszle lub niedoszle farmaceutki!! Anka
Długo się zastanawiałam, ale widząc pozytywny odbiór i duży odzew, widzę że dobrze zrobiłam. :)
UsuńPozdrawiam również!
Jestem u Ciebie pierwszy raz i trafiłam właśnie po tym, jak zobaczyłam tytuł posta w czyimś blogrollu.
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa, jak dużo nauki (wiem, że to pojęcie względne, ale tak pi razy drzwi) jest na tym kierunku i jak dużo czasu zajmują dziennie wykłady, zajęcia, ćwiczenia? I ogólnie, co się tam robi.
Co prawda na farmację się nie wybieram, ale jestem ciekawa, z czego zrezygnowałam.
Witam w takim razie, mam nadzieję że zostaniesz. :)
UsuńA, tak, zostanę. Podoba mi się tu ;)
UsuńMój kolega dostał się na farmację :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że jednak zdecydowałaś się napisać na ten temat na blogu, bo mimo, że wymieniłyśmy kilka maili i odpowiedziałaś na moje pytania to jestem ciekawa pytań innych osób, może dowiem się czegoś o co sama zapomniałam zapytać :) Póki co interesuje mnie kwestia wolnego czasu na tych studiach. Wydaje mi się, że nie da się tych studiów nazwać 'wieczną imprezą' jak o swoich studiach mówią studenci niektórych innych kierunków. Pisałaś, że nie miałaś nawet zbyt wiele czasu na przygotowanie się do poprawienia matury, a co w takim razie z jakąkolwiek rozrywką? Co możesz na ten temat powiedzieć ze swojej perspektywy?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na notkę!
Natalia
:*
UsuńCzekamy, chętnie się dowiem jak to jest, bo sama chciałabym iść na ten kierunek :)
OdpowiedzUsuńja jestem po farmacji i powiem tak: studia ok, praca w aptece (praktycznie jedyna jaką można dostać w mniejszych miastach oprócz może nauczania techników) beznadziejna. Zastanówcie się czy chcecie pracować całe życie jako sprzedawca w fartuchu i wysłuchiwać nieuprzejmych uwag na temat cen i braku dostępności niektórych produktów. W dodatku często zmianowo (soboty, praca wieczorami). Albo róbcie od razu praktyki w firmach farmaceutycznych, licząc się z tym że pracować będziecie musieli w Warszawie albo innych dużych ośrodkach.
OdpowiedzUsuńJest taki dowcip: wiecie co to jest złudzenie apteczne?
Odpowiedź: aptekarz myśli że jest prawie jak lekarz, a jest prawie sprzedawcą.
Wiesz, wydaje mi się że ile ludzi tyle opinii. Jak ze wszystkim! :)
UsuńTy mówisz beznadzieja, a przykładowo dla odmiany moja koleżanka, która pracowała już jako technik i teraz robi magisterkę, że praca w aptece to bajka. :) "czysto, ciepło, bezstresowo"
Żałujesz wyboru? Nie zdecydowałabyś się na farmację drugi raz?
A dowcip słyszałam już nie raz, przykre...
prawie sprzedawca?? pfff to wskaz mi kierunek medyczny poza lekarskim, ktory jest ciekawy, a praca dobrze platna?
Usuńanalityka? (bez obrazy dla wszystkich diagnostów) to tez dużo kucia, a pensja 1400, czy biotechnologia, ktora jest teraz na kazdej szkole wyzszej? farmacja bądź co bądź jest prestiżowa, stale rozwiajająca się, a nie każdy może być lekarzem, nie każdy chce też nim byc!
Karola
Świetny pomysł, czekam na posta :) Mimo, że jestem zadowolona ze swojego kierunku, to fajnie poznać coś nowego :)
OdpowiedzUsuńO, ja długo chciałam iść na farmację, nie dostałam się i wylądowałam w technikum farmaceutycznym chęcią poprawy matury, ale jednak po pierwszym roku nauki doszłam do wniosku, że nie chcę studiować farmacji. Technikum skończyłam, ale bardziej jednak ciągnie mnie w stronę kosmetyków. Większość ludzi traktuje nas jak sprzedawców, którzy wiedzą mniej niż Doktor Google...
OdpowiedzUsuńJa jestem po 4 roku w Krakowie i szczerze mówiąc pierwsze 3,5 roku miałam wyjęte z życia... Zajęcia długo trwały do tego jeszcze ogrom nauki. Trzeba przyznać, że większość prowadzących zajęcia to mili ludzie, wymagający, ale ze zdrowym podejściem do studentów. Mam nadzieje, że nie będę żalować tych studiów, ale póki co raz ich nienawidze a raz lubie ;P
OdpowiedzUsuńNie strasz. :P
UsuńBloga śledzę już od dłuższego czasu, nowości kosmetyczne więc mam na bieżąco :) Zainteresowałaś mnie tym postem, sama już jestem po edukacji w tym zawodzie i od ponad pół roku pracuję w aptece :) Praca z ludźmi nie jest łatwa, ale ja ją lubię i mam nadzieję, że Ty również będziesz zadowolona :)
OdpowiedzUsuńHej kochana ja jestem na 3 roku farmy, rok studiowalam w katowicach, a dokladnie w sosnowcu, a pozniej przenioslam sie do poznania, gdzie wedlug mnie jest łatwiej... wszyscy mi mowili ze pierwszy rok to rozgrzeweczka i cos w tym jest, bo na drugim zajec jest jescze wiecej (taaak to mozliwe!) ale wedlug mnie sa ciekawsze! botanika tyotalnie mnie nie krecila za to biochemia, fizjologia to juz ciekawsze przedmioty, choc kucia co nie miara.
OdpowiedzUsuńroznie ludzie mowia o tej farmie, wedlug mnie wynika to troche z takiego 'kompleksu niedoszlych lekarzy' glownie tacy ludzie wypowiadaja sie negatywnie na temat kierunku i pozniejszej pracy, moja siostra skonczyla farme "z powołania" rowniez w poznaniu, a sama prace bardzo sobie chwali, w dzisiejszych czasach ludzie najpierw zagladaja do apteki, a pozniej czekaja w niekonczoncych sie kolejkach u lekarza, wiedze ma ogromna i wszyscy w rodzince najpierw radza sie Marty co jak i dlaczego, a potem biegaja do rodzinnego.
pozdrawiam cie serdecznie i powodzenia na studiach zycze!
Karola z Poznania :)
Suuuper, że powstanie taki post :) Jestem jeszcze licealistką ale od zawsze mam w planach farmację. W sumie to nawet nie wiem dlaczego, po prostu myślę, że to interesujące. I nie zgadzam się z tym, że farmaceuta jest zwykłym sprzedawcą, bo wystarczy porównać to jaką wiedzą dysponuje farmaceuta, a jaką osoba sprzedająca w sklepie. Nie ubliżam osobom na tym stanowisku, bo jest wiele sprzedawców z wykształceniem, którzy po prostu nie mogli znaleźć innej pracy. W jednej z aptek w mojej miejscowości są farmaceutki, które nie tylko sprzedają ale potrafią również doradzić. Przykładowo ostatnio bedąc w tej aptece zapytałam się o preparat, który pomógłby w pewnym schorzeniu. Pani farmaceutka dokładnie omówiła co powinnam zrobić, doradziła najlepszy (nie najdroższy!) preparat i dodatkowo zaczęła opowiadać o wielu roślinach zielarskich, które mogłyby być pomocne, a nawet jakie produkty spożywcze powinnam jeść bo zawierają takie, a takie witaminy. Jestem ciekawa czy sprzedawca byłby w stanie mnie o tym wszystkim poinformować...Wracając do pytań- Kasiu czy mogłabyś przedstawić jakie i z czego masz zajęcia i w skrócie o czym są? Byłabym bardzo wdzięczna, bo właśnie te 'przedmioty' interesują mnie najbardziej :) Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńW gimnazjum marzyłam o studiowaniu farmacji :) coś się jednak we mnie pozmieniało, i dziś jestem na czwartym roku prawa na UJ. Kocham moje kodeksy, z którymi zdarza mi się spędzać noce ;) Z dawnego zamiłowania pozostał mi podziw dla ludzi, którzy podobnie jak Ty, studiują medyczne specjalności - naprawdę Was podziwiam!! Powodzenia!
OdpowiedzUsuńŚnieżka
W gimnazjum? To szybko myślałaś o studiach.. :)
UsuńAle jak widać - nie ma sensu za szybko planować.. :)
Hej. :P Jeśli nadal można zadawać pytania dotyczące studiowania farmacji to ja także mam do Ciebie pytania. :) Czy to prawda, że na farmacji są zajęcia w prosektorium, trzymanie w rękach serca itp? Bo chciałabym w przyszłości wybrać się na taki kierunek, ale panicznie boję się takich rzeczy, więc chciałabym już teraz mieć pewnośc i ewentualnie zrezygnować z moich dotychczasowych planów. Chciałam jeszcze zapytać na jakim profilu byłaś w liceum? Czy to był biol-chem? Wybieram się na biol chem i jeżeli Ty także tam byłas to liczyłabym na jakąś małą relację z tego jak wyglądaja tam zajęcia no i przede wszystkim czy nie ma tam zajęć np.: badanie mięsa, tkanek itp. Mam nadzieję, ze wiesz o czym mówię? (nie wiem za bardzo jak to ubrać w słowa) :\ Strasznie dużo na farmacji jest łaciny? Jeśli odpowiesz na moje pytania będę bardzo wdzięczna.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Takie studia mogą być rzeczywiście nieco cięższe i bardziej wymagające ale to nie znaczy, że nie opłaca się zaryzykować jeśli chce się potem pracować w takim zawodzie. Służba zdrowia to jednak nie tylko lekarze. Słyszałam o takim kierunku jak zdrowie publiczne, na tej stronie jest strona uczelni gdzie właśnie taki kierunek jest prowadzony. Są to studia licencjackie, po ich ukończeniu można podjąć pracę w placówkach medycznych.
OdpowiedzUsuń